Za kurtyną sławy- widmo kultury koreańskich idoli
Koreański przemysł rozrywkowy w ciągu ostatnich kilkunastu lat z lokalnego zjawiska stał się międzynarodowym fenomenem, przynoszącym Korei Południowej około 10 bilionów dolarów rocznie. Jego początki sięgają lat 90′ ubiegłego wieku i kultowej dzielnicy Seulu- Itaewon. To tam z mieszaniny istniejących wcześniej gatunków (takich jak rap, electro i rnb) powstał pierwsze zespół- Seo Taiji and Boys. Szybko w ich ślady poszli inni, tworząc powoli nowy przemysł, który nie tak dawno zrewolucjonizował świat muzyki.
Początkowo zespoły składały się z młodych, utalentowanych w swoich dziedzinach artystów. Ich piosenki skupiały się na rapie bądź wokalu, a towarzyszące im choreografie były proste, łatwe do odwzorowania. Z czasem jednak w świat kpopu wstąpiły wielkie korporacje (zwane wytwórniami), zmieniając rozwijający się gatunek muzyczny na przynoszący wysokie zyski przemysł, który swoich pracowników traktuje jak produkt. Prezesi rozpoczęli nabory do nowych zespołów, rozpoczynając „trening”, mający na zadaniu przygotować młodych, naiwnych ludzi do roli idealnych idoli. Tak zwani trainees często porzucali edukację i proces socjalizacji na rzecz wielogodzinnych, wykańczających zarówno psychicznie, jak i fizycznie sesji z ekspertami. Rekrutacje zaczęły być coraz częstsze i niekiedy obiecująca młodzież, zamiast zgłaszać się do wytwórni, była wybierana z tłumu na podstawie wyglądu. Przejście wieloletniego treningu i podpisanie często ledwie zgodnej z prawem umowy przestały gwarantować sukces, a z czasem i debiut. Agencje jednak dbały o swoje finanse i w umowach z trainees często znajdował się paragraf, umieszczający zatrudnioną osobę w długu, według którego w przypadku porzucenia treningu lub zespołu albo naruszenia zasad ustalonych przez prezesa (takich jak godzina policyjna, brak randkowania czy imprezowania), musi oddać wytwórni wszystkie pieniądze przeznaczone na jej artystyczny rozwój. Taka praktyka, chociaż stopniowo porzucana, wciąż obowiązuje w wielu przodujących wytwórniach rozrywkowych.

Wraz ze wzrostem popularności kpopu zmieniał się także wizerunek idola. Artyści musieli prezentować się jako niewinne, dostępne dla fanów lalki, których talent stopniowo ustępował w wadze wyglądowi. Wytwórnie zabraniały swoim pracownikom rzeczy, które były odpowiednie i ważne dla ludzi w ich wieku. W skrajnych sytuacjach idole przeciwnych płci z tej samej wytwórni nie mogli kontaktować się ze sobą, aby uniknąć prawdopodobieństwa zaistnienia uczuć romantycznych. Od gwiazd wymagano również nierealnych standardów piękna, tworząc pozycję visual– osoby najbardziej pasujących do koreańskiego ideału piękna. Ta zmiana szczególnie odbiła się na żeńskich idolkach, które zaczęły być zmuszane do przechodzenia na restrykcyjne, nie zapewniające im wystarczająco składników odżywczych diety oraz poddawania się operacjom plastycznym. Odpowiedni wygląd był utożsamiany z sukcesem do tego stopnia, że bez niego zespoły były uznawane z góry za porażkę. Porażkę przewidywano dla jednego z najsławniejszych girlsandów 2NE1 z czołowej wytwórni YG Entertainment, ponieważ jego członkinie były „zbyt brzydkie, aby się przebić”. Ten sposób myślenia istnieje w kulturze kpopu do dnia dzisiejszego, chociaż aktualna generacja stara się walczyć z wyidealizowanym wizerunkiem, który koreańska kultura stara się im narzucić. Powoli normalizowani są idole plus size i priorytetyzacja zdrowia psychicznego nad wygląd. Idole zaczęli publicznie sprzeciwiać się kontrolowaniu ich wyglądu i życia przez wytwórnie, ponieważ na scenie międzynarodowej koreańskie tabu nie jest aż tak szokujące. W ostatnich dniach członkini zespołu Le Sserafim, Huh Yun-jin, wydała piosenkę I≠DOLL, w której odrzuca wizje bycia „lalką” zamiast artystką.
Pasja bliska obsesji
Kpop przez lata zebrał wielkie grono fanów, którzy traktują go niemal jak pracę. Zapalczywi miłośnicy pewnych zespołów często prześladują innych artystów i ich fandomy w celu zapewnienia swoim ulubieńcom nagród i sławy. Zamiast cieszyć się muzyką i kontaktem z idolami, popadają w obsesyjne streamowanie i śledzenie każdego kroku koreańskich gwiazd. W skrajnych przypadkach tacy fani popadają w obsesję i stają się sasaeng fanami, czyli praktycznie stalkerami, porzucającymi całe swoje życie w imię podążania za ukochanym idolem. Zjawisko to jest charakterystyczne dla kpopu i bardzo niebezpieczne dla prześladowanych artystów, ponieważ wiele sasaeng fanów z czasem rozwija w sobie przekonanie, że gwiazdy są im winne więcej niż zwykłą wdzięczność. W 2011r. podczas występu zespołu SNSD jeden z fanów wkradł się na scenę i próbował porwać jedną z członkiń Taeyeon. Na szczęście ochrona i inne członkinie zauważyły incydent i mężczyzna został usunięty z budynku. Sprawa nigdy nie została jednak zgłoszona na policję.
https://www.facebook.com/100071048071883/videos/1755181744708261/
Ekstremalni wielbiciele czasem posuwają się także do czynów grożących życiu idoli. Najczęściej jest to nieintencjonalny skutek działań sasaeng fanów, jednak zdarzają się przypadki, gdy celem było zranienie wybranego artysty. Na początku 2011r. główny raper zespołu TVXQ, U-Know, podczas programu Strong Heart podzielił się swoją traumatyczną historią dotyczącą „prezentu” od antyfanki. Muzyk zdradził, że w 2006r. po wydaniu albumu otrzymał napój, który został wymieszany z trującą substancją. Po wypiciu go zaczął wymiotować i został przewieziony na izbę przyjęć, gdzie został pod obserwacją na kilka dni.
Cena podążania za marzeniami
W ostatnich latach do mediów wyszło wiele informacji dotyczących złego traktowania idoli przez pracowników wytwórni, szczególnie menadżerów. Liczni członkowie popularnych zespołów zamiast wytrzymywać psychiczną i fizyczną przemoc w swoim miejscu pracy, zaczęli pozywać wytwórnie i informować fanów o horrorach, jakie przeżyli pod ich skrzydłami. Jedną z głośniejszych i rozpoczynających ten ruch spraw było The East Light przeciwko Media Line Entertainment. Personel został oskarżony o przemoc psychiczną i fizyczną przy użyciu różnych przedmiotów. Członkowie, nieletni w tamtym czasie, dostarczyli nagrania i zdjęcia dowodowe. Producent Moon Young II został skazany na dwa lata za znęcanie się nad dziećmi, za to CEO Media Line Ent., Kim Chang Hwan, dostał 8 miesięcy za doprowadzenie i zezwolenie na sytuację. Podobna sprawa rozegrała się również w 2019r. pomiędzy dwoma członkami zespołu TRCNG, Wooyeopem i Taeseonem, i ich wytwórnią TS Entertainment.
Niestety zdarzają się przypadki, gdzie problemy w wytwórniach nie zatrzymują się na przemocy. W ubiegłym roku zespół Omega X podczas konferencji prasowej ujawnił, że ich CEO, Kang Mo, dopuszczała się przemocy psychicznej oraz molestowania seksualnego. Po burzliwym procesie i wielu oświadczeniach, członkowie zespołu zerwali kontrakty ze Spire Entertainment i z dniem 11 stycznia 2023r. wygrali proces przeciwko wytwórni.
Their manager pushed Hwichan instead of blocking the way for the fans who were mobbing them.pic.twitter.com/J0vXc8706e
— REN (ia) (@rendezvoooux_) October 23, 2022
Skazy perfekcji
Z powodu ekstremalnie ograniczających kontraktów oferowanych idolom oraz perfekcyjnego wizerunku, jaki muszą utrzymać dla zadowolenia koreańskiej publiczności, gwiazdy mogą wpaść w kłopoty przez najmniejszą sytuację, która na rynku amerykańskim nie zwróciłaby niczyjej uwagi. Wielokrotnie w internecie pojawiały się zdjęcia palących papierosy artystów, którzy następnie musieli przepraszać za to swoich fanów. Przeprosiny należą się także w przypadku przyłapania idola na posiadaniu relacji romantycznej. Członek zespołu g.o.d, gwiazd pierwszej generacji, Joon Park, w 2001r. zmuszony był przeprowadzić konferencję prasową i prosić o wybaczenie, gdy prasa poinformowała publikę o jego związku z aktorką Han Go Eun. Piosenkarz uznał, że nie jest winny fanom przeprosin, ponieważ umawianie się z kimś w jego wieku jest normalne. Ta decyzja kosztowała go miejsce w zespole, co przyznał w późniejszym wywiadzie.
I was actually the first “gateway” to come out and say, “Hey man. It’s a natural thing for a boy and a girl to like each other, and hold hands and go on a date.” I was already 31 or 32 in Korean age. I did have a girlfriend at the time and I came out with it and our company decided to kick me out of the group.
W ostatnich latach w internecie pojawiło się wiele osób oskarżających idoli o znęcanie się nad nimi przed rozpoczęciem kariery. Kosztowało to wiele zespołów utratę członków, często skutkując spadkiem w popularności. Najgłośniejszą sprawą związaną z prześladowaniem w latach szkolnych była ta dotycząca Soojin z zespołu (G)I-DLE. Idolka została oskarżona o znęcanie się nad młodszą siostrą osoby, która opublikowała historię. Internautka twierdziła, że artystka zmuszała innych nastolatków do krzywdzenia siebie nawzajem oraz wyłudzała od nich pieniądze. Wytwórnia nie dała tancerce wypowiedzieć się na ten temat, zamiast tego usunęła ją z aktywności grupowych na kilka miesięcy. Po tym czasie Soojin odeszła z showbiznesu.
Oskarżenia o znęcanie się dotyczyły także kilku zespołów, w których sprawa toczyła się między członkiniami. Największy taki skandal wybuchł między Miną i Jimin z zespołu AOA w 2020r. Mina oskarżyła Jimin o znęcanie się nad nią przez 10 lat, przez co odeszła z zespołu. Sprawa ta rozpoczęła się od oskarżenia opublikowanego na Instagramie Miny. Jednak na tym się nie zakończyło- Mina twierdziła, że Jimin znęcała się również nad 4 innymi osobami, z których jedna zmarła. Oskarżona przeprosiła na Instagramie i zniknęła na kilka miesięcy z oka publicznego. Finalnie po miesiącach bez aktywności opuściła zespół i zadebiutowała ponownie dopiero w 2022r. jako solistka.
Niestety zaniedbywanie zdrowia psychicznego i dobrobytu idoli doprowadziło do gorszych wydarzeń niż opuszczenie przez nich zespołu i świata show-biznesu. 18 grudnia 2017r. Kim Jonghyun, członek jednego z kultowych zespołów kpopowych Shinee, popełnił samobójstwo poprzez zatrucie tlenkiem węgla. W liście pożegnalnym wyjaśnił, że egzystowanie w koreańskim show-biznesie było dla niego zbyt trudne i nie był w stanie dłużej żyć w ten sposób. Z podobnych powodów w 2019r. odeszła piosenkarka Sulli, która znana była z otwartego mówienia o swoim zdrowiu psychicznym. Oboje cierpieli na depresje i zmagali się z nią przez lata poprzedzające tragiczną śmierć. Podczas pierwszego występu po śmierci Jonghyuna, jego zespół postawił na scenie pusty mikrofon w ramach oddania mu hołdu.
Międzynarodowi fani kpopu mogą jedynie przyglądać się i szerzyć informację dotyczące okropnego traktowania idoli w ich kraju, lecz to koreańscy fani są najtrudniejszym aspektem do pokonania w tej walce. To dla nich budowany jest wizerunek ideału i to oni czują potrzebę posiadania swoich ulubionych wykonawców. Inni mogą jedynie mieć nadzieję, że wraz z nową generacją kpopu, która nie boi się postawić wytwórni i ma świadomość poparcia ze strony zagranicznych fanów, sytuacja idoli obierze lepszą drogę.

