Entertainment

Zamachy, zabójstwa a to wszystko w Polsce

Polskie kryminały – dla wielu idealne źródło rozrywki, inni za to nie potrafią się do nich przekonać.

 

Kryminały jako gatunek epiczny w literaturze polskiej zdaje mi się jest mocno niedoceniony. Ile słyszy się o mrocznych powieściach Christie czy wchodzących do głowy opowiadaniach grozy Kinga. A przecież w rodzimej literaturze możemy znaleźć takie powieści jak debiutancki „Podpalacz” Chmielarza oraz „Zbrodnie niedoskonałą” Bondy. Chciałabym się jednak skupić na istnym arcydziele, które ostatnio podbiło moje serce. Mowa oczywiście o Remigiuszu Mrozie i jego „Behawioryście”. Kryminał, który na wiele tygodni pozostał w mojej pamięci.

 

 

 

Kim jest Mróz?

Remigiusz Mróz jest autorem kilkudziesięciu książek z wielu gatunków literackich – od thrillerów po science fiction. Do jego najpopularniejszych powieści można zaliczyć kryminały, takie jak np. „Kasacja”, „Zaginięcie” oraz inne książki z serii z Joanną Chyłką w roli bohaterki. Opublikował również kilka książek pod pseudonimem Ove Løgmansbø. Z wykształcenia jest prawnikiem.  jak podaje jego profil na Empiku.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Remigiusz Mróz (@remigiuszmroz)

Niecodzienny początek

Historia od samego początku wydaje się być mocno niespotykana, bowiem do Opolskiego przedszkola wkracza zamachowiec. Sam autor jednak zaznacza, że jest świadomy niecodzienności takiej sytuacji w małym, Polskim mieście. Podoba mi się, że nie próbuje on na siłę udowodnić, że zjawiska jak to są normą w kraju nad Wisłą. Urzekł mnie również, choć pewnie osoba, która zna tę pozycję zaśmieje się teraz w duchu, główny bohater, Gerard Edling. Postać byłego prokuratora oraz speca od mowy ciała została napisana w genialny wręcz sposób. Mróz zdecydowanie nie chciał pokazywać go jako głównego protagonisty, choć właściwie taka była jego rola w książce. Mimo wszystko z Edlingiem nietrudno było się utożsamić, nawet osobie, która na co dzień nie żyje z ciążącym balastem mrocznej przeszłości na plecach. Świetnym zabiegiem, jaki zastosował Mróz, było nie zdradzenie tejże mrocznej przeszłości, a przynajmniej nie w całości, aż do samego końca powieści. Książka trzyma w napięciu dosłownie co do ostatniej strony, a samo zakończenie jest otwarte więc autor pozostawia wyobraźni czytacza resztę losów Gerarda. Sama po przeczytaniu musiałam dać sobie dobrych kilka minut żeby przetworzyć wszystkie informacje, które właśnie do mnie dotarły.

W ludziach tkwił mrok, który wychodził na jaw wtedy, gdy byli anonimowi.

Morale wystawione na próbę, co lepsze – nieświadomie!

Poza niesamowitymi doznaniami w trakcie czytania oraz gwarantowaną zadumą na parę dni, Mróz daje nam możliwość przetestowania naszych moralnych dylematów. W powieści ciekawie wykorzystany został dylemat wagonika. Jednak nie będę zdradzać więcej, ponieważ ten opis powinien zachęcić każdego fana kryminału do zapoznania się osobiście z postacią Behawiorysty.

 

Serial a książka…

Pisząc ten artykuł natknęłam się na informację, że w 2022 roku wypuszczono serial na podstawie tejże książki, o identycznym tytule. Czytając recenzję natknęłam się na naprawdę różne zdania, dlatego z chęcią sama zabiorę się za obejrzenie tego dzieła, ponieważ książka spowodowała u mnie niedosyt. Była tak dobra, że nie chciałam jej kończyć. Po obejrzeniu z chęcią poinformuję jak plasuje się ta pozycja zarówno jako serial, jak i jak w porównaniu z oryginałem. Na zakończenie podkreślę jeszcze, że „Behawiorystę” mogę szczerze polecić zarówno osobie która często zaczytuje się w tego typu książkach jak i komuś, kto dopiero wkracza w świat mrocznej literatury. Moim zdaniem obecna pochmurna, śnieżna pogoda jedynie doda klimatu potrzebnego do wczucia się w książkę jak ta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *