168 cm w osiem lat.
W 2015 r. Prawo i Sprawiedliwość wygrywa wybory i rozpoczyna nie jedną, ale dwie kadencje rządów, bowiem wybory w 2019 r. również odnotowuje zwycięstwo. Osiem lat – ktoś powie mało, a ktoś, że to sporo. Patrząc na to, że w takim czasie dziecko od momentu narodzin, jest w stanie nauczyć się rozpoznawać kształty, kolory, nauczy się słów, skoordynuje swoje ruchy i w pełni nauczy się chodzić, a nawet zdąży wykształcić sobie swoje pierwsze pasje i całą paletę zainteresowań, to dość długi okres czasu.
Czego w tym czasie nauczył się PIS? Wbrew pozorom wiele.
Nauczył się rozpoznawać kształty, dopasowywać klocki układanki cierpliwie i wytrwale. Zaczynając od syna Ryszarda Czarneckiego, który wpasował się w PGZ. Kacper Kamiński nauczył się do perfekcji kształtu kuli ziemskiej, falującej na fladze przed budynkiem Banku Światowego., ale w ich ślady poszło wielu.
Naprawdę pilnym uczniem był Daniel Obajtek, który różowy trójkącik wcisnął na posadę dyrektorską Energa Operator, ale również potrafił to, co zbudował wraz z kolegami, zdemontować, i w ten sposób w marcu 2021 r. rozpoczął rozbiórkę wcześniej wybudowanych elementów bloku elektrowni w Ostrołęce.
Pan Daniel, pragnąc kolejnej posady, stanie przed wyzwaniem rywalizacji z równie wybitnym inżynierem, Jackiem Sasinem.
Kto wie, może firma Lego zechce przyjąć obu Panów do swojego zespołu?
Och, ależ jestem ogromnie dumna, że dzieci naszych polityków, z pewnością wykształcone jedynie na zasługach, zdolne są objąć absolutnie wszystkie istotne stanowiska w naszym państwie. Co za przypadek geniuszu rodzinnych koneksji!
Politycy prawicy w sposób wyjątkowo sprawny nauczyli się komunikacji. Słowa przez te osiem lat rządów układały im się w piękne zdania. Zdania w krótsze lub dłuższe teksty i sondaże. Partia Prawa i Sprawiedliwości, skrupulatnie ważyła słowa, dbając, aby treści przekazywane np. w „Super Expressie” były dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Warto wspomnieć tutaj o postaci Mariusza Chłopika, nieformalnego doradcy premiera Morawieckiego, tudzież to on, rzeźbiarz propagandy, kształtował narrację, niczym Michał Anioł murowany blok zmieniający się w rzeźbę „Dawida”.
Zastanawiam się, czy przejęcie grupy polska press przez PKN Orlen, na czele z Danielem Obajtkiem i ta powiększająca się antypatia do Donalda Tuska, nie mają wspólnego początku w Niemczech, gdzie powstała pierwsza regularnie drukowana gazeta o wdzięcznym tytule, który pokochały nasze babcie, matki, ojcowie i ciotki: „Relation aller Fürnemmen und gedenckwürdigen Historien”.
Ach, gdyby tylko Arystoteles mógł zobaczyć wiadomości TVP. Pękłby z dumy, jak sprawnie wdrożone zostały tryby dowodzenia, szczególnie Logos. Logiczne argumenty oparte na dowodach i rozumowaniu.
Z ciekawością przyglądam się pasjom naszych polityków, które ewoluowały jak to dziecko, rozwijające się z roku na rok. To, że uwielbiają roztrwaniać publiczne pieniądze, nikogo nie dziwi, uwielbia to każda partia przy korytku. A do korytka, jeszcze wrócimy, bo coś mi te osiem lat przypomina. Skupiłam się więc na zainteresowaniach wybiegających ponad te ogólnie znane.
Jacek Sasin, Mateusz Morawiecki i Łukasz Szumowski uwielbiają samoloty, ściągnęli do Polski największy transportowy samolot świata Antonow An-225 Mrija, w dodatku wypełniony maseczkami.
Dla pasji można zrobić wiele.
Beata Szydło, Piotr Matczuk i Anna Plakwicz łączą się we wspólnej pasji bilbordowej, wykorzystując zainteresowania w dziedzinie projektowania i reklamy, broniąc polskich sądów za 19 milionów publicznych złotych.
Adam Niedzielski, prawdziwy renesansowy człowiek, zawsze dbający o to, abyśmy wiedzieli, kiedy w naszym kraju rośnie kolejne pokolenie, dzieli swoją pasję z Jarosławem Kaczyńskim i Julią Przyłębską, zapewne razem stworzyliby nam w kolejnym kroku rejestr pasji i zainteresowań, nieumywający się do kilku moich wyliczeń. Panie Adamie, jeśłi Pan to kiedykolwiek przeczyta z przyjemnością umówię się z Panem na indywidualne korepetycje z tworzenia rejestrów.
Wspominałam, że coś mi to przypomina.
Świnie zbuntowały się i dorwały do władzy, odrzucając wszystko, co powiązane z ludźmi i ludzkimi odruchami. Pozornie wprowadzają równość, ustalają prawo, aby zachować sprawiedliwość. Władzę obejmuje najsilniejszy knur o imieniu Napoleon, zdradzając pierwotne ideały. Wyznacza inną świnię do szerzenia propagandy i manipulowania faktami, przekształcając historię w celu utrzymania władzy. W miarę upływu czasu folwark pod rządami świń staje się podobny do tego, który istniał przed rewoltą, a ideały równości są całkowicie zdradzone. Przytoczona książka kończy się zdradą, przemocą i upadkiem zwierząt, które pierwotnie marzyły o lepszym życiu.
Czy George Orwell był w stanie przewidzieć przeszłość? To pytanie nurtuje mnie, patrząc na zbieżność dwóch aspektów. Imię władcy świń, jakim jest Napoleon, nawiązujące do postaci historycznej – Napoleona Bonaparte, oraz jego wzrostu wynoszącego 168 cm, w porównaniu do wzrostu Knura Polskiej polityki, Jarosława Kaczyńskiego, który charakteryzuje się dokładnie tą samą wysokością.
Katarzyna Wójcik
