Dla każdego jest nisza- Rekrutacja do Akademickiego Radia Centrum w Lublinie
Rekrutacja do Akademickiego Radia Centrum w Lublinie trwa. Zapytaliśmy studentów o planach i dowiedzieliśmy się o wymogach.
Dlaczego studenci przychodzą na rekrutację do Radio Centrum?
-Po pierwsze samo sprawdzenie siebie, czy faktycznie to jest coś, co lubię, a jeśli tak, to mam nadzieję, że zyskałbym może jakieś większe możliwości, aby kontynuować tę pracę.
-Poleciła mi przyjść na rekrutację koleżanka. Ja tutaj dzisiaj bardziej z zaskoczenia i z chęci związanej właśnie z jakimś samorozwojem.
-Dowiedziałem się o radiu od mojego znajomego, który jest z drugiego roku. Interesuje się koszykówką, wszystkim, co z tym związane. Chcę działać z koszykówką, pokazywać ludziom moją wizję na ten sport. Wpłynąć pewnie w jakiś sposób na popularyzację tego sportu, dlatego że też prywatnie mam swojego TikToka, na którym promuję treści związane z NBA.
Pracownicy Akademickiego Radia Centrum uchylili zasłonę tajemnicy i powiedzieli jak wygląda życie od środku. Czego się spodziewać i czego oczekuje się od Ciebie?
-Nabory do Radia Centrum organizujemy dwukrotnie w roku. Ten największy nabór jest październikowy i tu zawsze jest najwięcej osób zainteresowanych. Z tego co widzę już po pierwszych rozmowach wygląda to bardzo dobrze. Dużo osób zgłosiło się, które działają na bardzo różnych płaszczyznach, nie są to tylko takie działania dziennikarskie, ale te osoby mają bardzo różne pasje, studiują różne kierunki. Faktycznie najwięcej osób na tym naborze do redakcji informacyjno-kulturalnej pochodzi z wydziału politologii i dziennikarstwa UMCS i przyznam szczerze, że też trochę na to liczyliśmy, że to właśnie te osoby do nas przyjdą. Celem Radia Centrum jest szkolenie młodych adeptów sztuki dziennikarskiej i to tutaj można zdobyć ten fach, te podstawy dziennikarskie, tu można ten kunszt dziennikarski szkolić. Podchodzimy do tego tak, że daję radiu swoją pracę, a za to mogę uczyć się dziennikarstwa w praktyce. Później nasi reporterzy, nasi wydawcy, idą w świat dalej i pracują w największych redakcjach dziennikarskich w całej Polsce. Jest to bardzo miłe, kiedy jedzie się w podróż przez Polskę i w każdym województwie słychać głos z Akademickiego Radia Centrum, małego radia na wschodzie, które szkoli wielkich dziennikarzy. – mówi członek komisji rekrutacyjnej.
Jakie cechy powinien mieć idealny kandydat do współpracy z danym centrum?
-Przekonałam się, że nie ma idealnego zestawu cech dobrego dziennikarza, bo nieraz osoby, które przychodziły na nabór bardzo mnie zaskakiwały, czyli wydawało mi się, że jak przyszła na nabór osoba bardzo nieśmiała, to może to kierunek nie jest dla niej, a potem się okazywało, że się czuła w zadaniach dziennikarskich jak ryba w wodzie. Taka osoba musi być na pewno otwarta, musi mieć otwartą głowę, musi być ciekawa świata, musi lubić ludzi, mieć wewnętrzną energię. Każdy znajdzie w radiu swoją niszę, czyli osoba która jest bardzo dynamiczna sprawdzi się w takich zadaniach miejskich, robiąc relację z wydarzeń. Osoba, która jest skrupulatna i cicha, sprawdzi się rewelacyjnie w montażu dźwięków, więc dla każdego jest nisza.
Kto się nie dostaje do radia?
-Nie będę opowiadał się za szefów innych redakcji, natomiast na pewno może być problem z osobami, które są zbyt przekonane o tym, że wszystko potrafią. Potem dużo gorzej jest takiej osobie czegoś nauczyć, wdrożyć w ten system. Dlatego też zawsze musimy mieć jakieś tam zakładkę z tyłu głowy, że wiem to i to, ale jednak chcę się czegoś dowiedzieć od radia, coś się nauczyć od tych ludzi. -odpowiada członek komisji rekrutacyjnej do redakcji realizacji.
Jak przebiega proces rekrutacji, co jest wymagane od studentów, którzy próbują swoich sił w Radio Centrum?
-Więc bardzo ogólnikowo możemy powiedzieć, że czas i dobre chęci, ale oczywiście wymagamy też pewnych umiejętności praktycznych. Na przykład teraz, przed chwilą zakończył się nabór do redakcji informacji, więc były pytania z rozszyfrowywania skrótów, typu co to jest MPWIK, żeby wiedzieć w czym się obracamy. Plus oczywiście kilka fotografii osób znanych w polityce, w kulturze, żeby sprawdzić jak te osoby odnajdują się w tym środowisku. Oczywiście każda redakcja ma troszeczkę inne wymagania. Ja osobiście prowadziłem nabór do redakcji realizacji. Tam pytamy się o szczegóły techniczne. W tej chwili trwa nabór do redakcji sportowej. No i tutaj wiadomo, jest szybkie maglowanie z lubelskich drużyn koszykarskich, siatkarskich, gdzie stoi motor w tabeli.
Ile miejsc jest dostępnych do poszczególnych redakcji?
Nie mamy ograniczonej liczby miejsc. Wiadomo, chcemy przyjąć tyle osób, z którymi możemy w jakiś racjonalny sposób pracować. Natomiast zawsze przyjmujemy zasadę, że lepiej przyjąć więcej osób, bo też doświadczenie pokazuje, że sporo tych osób odpada. Niektórzy przychodzą, żeby tylko zobaczyć jak to wygląda od środka. Więc zawsze wolimy przyjąć więcej osób i potem jak możemy sprawdzić na bieżąco to zweryfikować przez cieńsze sito.

