EntertainmentLatestNewsWordPress

Recenzja filmu „Pierwsza strona”

„Pierwsza strona” w reżyserii Billy’ego Raya  to film, który miał potencjał, ale niestety nie do końca go wykorzystał. Mimo że temat dziennikarstwa i ukazywania kulis pracy redakcyjnej brzmi interesująco, produkcja okazała się rozczarowująco nudna i nie dostarczyła emocji.

Fabuła wlecze się bez większego celu, a dialogi są nieciekawe. Brakuje napięcia, które powinno być kluczowe w tego typu filmie. Zamiast trzymać widza w niepewności, produkcja sprawia wrażenie rozwlekłej i przewidywalnej. Postacie w dużej mierze są płaskie i nie budzą większego zainteresowania – trudno się z nimi utożsamić lub przejąć ich losem. Wyjątkiem jest jedynie rola Stevena Glassa, w którego wcielił się Hayden Christiansen, moim zdaniem jego gra aktorska w wielu momentach ratuje ten film i sprawia, że zachciewa się go oglądać. Aktor bardzo wiarygodnie odegrał głównego bohatera i swoją charyzmą niejednokrotnie skradł atencję widzów.

Reżyseria natomiast wydaje się chaotyczna, a brak dynamiki w scenach sprawia, że film zwyczajnie męczy. Podczas oglądania nie czułem chęci zobaczenia tego, co dalej się wydarzy. Nawet próby stworzenia dramatycznych zwrotów akcji wypadają nieprzekonująco – na przykład moment zwolnienia bohatera. W rezultacie “Pierwsza strona” bardziej przypomina monotonną relację niż ekscytujący dramat czy dreszczowiec.

Podsumowując, film nie zaangażował mnie emocjonalnie, a jedynie zmęczył. Zamiast wciągającej historii o dziennikarstwie, dostajemy przeciętną produkcję, którą trudno polecić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *