Uncategorized

Fenomen Małyszomanii – Wpływ sukcesów Małysza na życie społeczne, sportowe i polityczne w Polsce

W tym roku minie już 12 lat od zakończenia kariery przez – zdaniem wielu – najlepszego polskiego sportowca pierwszej dekady XXI wieku – Adama Małysza. Mimo upływu lat Małysz dalej jest niezwykle popularną postacią w świecie sportu i nie tylko. Jest rozpoznawalny nawet przez najmłodszych kibiców, którzy nie pamiętają jego startów w Pucharze Świata czy na Igrzyskach Olimpijskich. „Małyszomania” wybuchła 21 lat temu. Dlaczego sukcesy Małysza w latach 2001 – 2003 przerodziły się w fenomen społeczno-socjologiczny zwany „Małyszomanią”? Jaki wpływ miało to na życie w Polsce?

 

Żeby zrozumieć to nagłe narodowe zainteresowanie skokami narciarskimi należy cofnąć się do Polski lat 90. Na wstępie trzeba powiedzieć, że skoki narciarskie nie były wtedy dyscypliną całkowicie zapomnianą w Polsce. Pamiętano o sukcesie Wojciecha Fortuny na Igrzyskach Olimpijskich w Sapporo. W latach 80 mieliśmy Piotra Fijasa, który stawał na podium zawodów Pucharu Świata i był rekordzistą świata w długości lotu narciarskiego (194 metry, Planica 1987). Na konkursy rozgrywane w Zakopanem przychodziły wielotysięczne tłumy. W pierwszej połowie lat 90 co prawda Polska nie miała żadnego zawodnika, który potrafiłby zbliżyć się choćby do czołowej „30” lecz myślę, że polscy kibice znali takie nazwiska jak Goldberger, Weissflog czy Bredesen czyli czołowych zawodników tamtego okresu. Jednak na tym kończyło się zainteresowanie tą dyscypliną. Telewizja Polska transmitowała wówczas tylko Turniej Czterech Skoczni, Mistrzostwa Świata, Igrzyska Olimpijskie i konkursy w Zakopanem. Większej zainteresowania po prostu nie było.

 

 

Polska tamtego okresu to przede wszystkim gospodarcze skutki transformacji ustrojowej. Gospodarcza sytuacja była bardzo ciężka. Wysoka inflacja, duże bezrobocie. Wielu Polaków decydowało się na emigrację do Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Norwegii. Młodzi ludzie widzieli swoją przyszłość w ciemnych barwach. Negocjacje akcesyjne w sprawie wejścia Polski do Unii Europejskiej dopiero trwały.

W ówczesnej Polsce niestety brakowało sukcesów, także sportowych. Czuliśmy się gorsi od Niemców czy innych krajów Europy Zachodniej.  Można powiedzieć o kompleksie narodowym. Nie wspominając już o polskim narciarstwie, które było w katastrofalnym stanie. Od 1972 i słynnych Igrzysk w Sapporo i złota Fortuny do 2002 roku nie przywieźliśmy żadnego olimpijskiego medalu. Cieszyliśmy się gdy w Nagano w 1998 roku Wojciech Skupień zajął 12 miejsce w konkursie olimpijskim na dużej skoczni. W 1995 roku pojawił się Małysz. Wygrał nawet 3 konkursy Pucharu Świata (w 1996 i 2 w 1997 roku), ale w roku olimpijskim 1998 popadł w kryzys z którego nie mógł się wydostać aż do roku 2000. Później przyznał nawet, że był bliski podjęcia decyzji o zakończeniu kariery i rozpoczęciu pracy w swoim zawodzie.

Wtedy nadszedł grudzień 2000 roku. Pogoda storpedowała początek sezonu 2000/2001. Rozegrano tylko inauguracyjne konkursy w Kuopio lecz później aż do samego Turnieju Czterech Skoczni z powodu braku śniegu w Europie wszystkie zawody zostały odwołane. Żeby skoczkowie pozostali w formie sportowej, wszystkie reprezentacje trenowały w miejscach gdzie były przygotowane skocznie. Z tej racji, że tych miejsc było nie wiele to praktycznie wszystkie reprezentacje trenowały razem. I właśnie wtedy, z polskiego sztabu szkoleniowego dochodziły wieści o kapitalnych treningowych skokach Małysza przed zbliżającym się Turniejem Czterech Skoczni. Jego forma była na tyle duża, że przeskakiwał całą czołówkę jadąc kilka belek niżej od innych. Ale to był tylko trening. Wszyscy mieli świadomość tego, że w konkursach tak dobrze być już nie musi. Piotr Fijas (asystent Trenera Apoloniusza Tajnera) powiedział wtedy do Tajnera: „Ty się Polo nie martw, jeszcze się wszystko do turnieju zdąży spieprzyć”.

Na szczęście proroctwo Fijasa się nie spełniło i Adam Małysz wygrał cały 49 Turniej Czterech Skoczni jako pierwszy Polak w historii. Polacy nie mogli uwierzyć, że możemy pokonać Niemca, Austriaka, Norwega czy Japończyka. Nie mogliśmy uwierzyć, że możemy być w czymś dobrzy. W kraju wybuchło szaleństwo.

Na następne (tuż po Turnieju 4 skoczni) zawody w czeskim Harrachovie pojechało tysiące Polaków. Na przejściu granicznym trzeba było czekać godzinami.

W dużym skrócie. Małysz zdominował Puchar Świata w latach 2001-2003 wygrywając 3 KK, po drodze został podwójnym MŚ i medalistą IO.

Dowodem na to, że skromny skoczek z Wisły zmienił polskie życie medialne może być następujący fakt. Mianowicie zdobycie przez Adama Małysza brązowego medalu na IO w Salt Lake City w 2002 zgromadziło przed telewizorami ponad 20 milionów widzów, którzy choćby przez jedną minutę oglądali zmagania (średnio w każdej minucie transmisje śledziło ponad 11mln). Jeśli chodzi o ranking oglądalności transmisji telewizyjnych w Polsce w jednym momencie (RCH) to konkurs olimpijski z 2002 do dzisiaj jest na pierwszym miejscu. Zresztą 4 pierwsze miejsca należą do transmisji konkursów z udziałem Małysza. W rankingu AMR czyli średniej oglądalności całej transmisji (czyli ponad 11mln) IO są na 7 miejscu. W kategorii sportowej dopiero mecz otwarcia Euro 2012 w Polsce wyprzedził konkurs olimpijski z 2002 roku.

Średnia widownia transmisji w latach 1999-2011 wynosiła 4,7 mln widzów, co przełożyło się na 272 mln zł wpływów Telewizji Polskiej z reklam. Wynik kosmiczny.

Innym wydarzeniem, dowodzącym, że Polacy oszaleli na punkcie Małysza jest konkurs PŚ z 2002 w Zakopanem z udziałem 100 tysięcy kibiców. Dziennikarz sportowy Sebastian Szczęsny tak go wspomina: „Było po północy, a z naszych okien widzieliśmy, że ludzie idą na skocznię. Czternaście godzin przed zawodami! Niewiarygodne. To cud, że tam nie doszło do tragedii, że nikt nie zginął, ludzie weszli bez biletów, a przecież trzeba było wpuścić jeszcze tych z wejściówkami! Ani wcześniej, ani później żaden sportowiec nie wzbudził u kibiców takiego amoku! Było ich wtedy, na tamtych zawodach, ponad dwa razy więcej niż mogły pomieścić trybuny Wielkiej Krokwi”.

Do sprawy odniósł się nawet ówczesny Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski: „Jako prezydent mogłem korzystać z helikoptera, dostawałem się pod skocznię dość szybko. Gdy z wysokości widziałem jednak korki na zakopiance, miałem wrażenie, że ludzie już nigdy nie wrócą do swoich domów. Zakopane stworzyło nieporównywalną jakość z innymi miejscami…”

Jest to również dowód na to, że sukcesy Małysza miały wpływ na życie polityczne. Najważniejsi politycy w Polsce często bywali i bywają na zawodach w Zakopanem. Sam Małysz został w 2003 laureatem Polskiej Nagrody Europejskiej. Jest to nagroda honorowa wyróżniająca osoby szczególnie zasłużone dla integracji Polski z Europą. 4-krotny medalista olimpijski był też jedną z twarzy medialnych popierających przystąpienie Polski do UE przed referendum akcesyjnym. Wątków politycznych jest jeszcze dużo więcej.

WARSZAWA, 22.04.02. Ceremonia odznaczenia Adama Małysza i Apoloniusza Tajnera przez Prezydenta Kwaśniewskiego (PAP)

Wpływ Małyszomanii na sport w Polsce. Sukcesy Małysza wpłynęły na znaczący wzrost zainteresowania trenowaniem skoków narciarskich wśród dzieci i młodzieży (np. Jan Ziobro,Maciej Kot czy Jakub Wolny). Z myślą o nich powstał program Lotos Szukamy Następców Mistrza oraz cykl konkursów Lotos Cup. Pojawiło się zainteresowanie i wsparcie rozwoju dyscypliny przez sponsorów.

Inne przejawy Małyszomanii. Inne przejawy Małyszomanii. Pod wpływem małyszomanii dużą popularność w Polsce zyskała wcześniej niszowa gra komputerowa Deluxe Ski Jump, a także wzrosła atrakcyjność turystyczna rodzimej Wisły. Adamowi Małyszowi dedykowano filmy dokumentalne, piosenki i skecze kabaretowe. W języku potocznym rozpowszechniły się takie określenia jak bułka z bananem. Wśród tytułów prasowych znajdowały się takie jak Król Adam I, Król Małysz I, Orzeł z Wisły czy Polski obiekt latający.

Myślę, że idealnym podsumowaniem będzie fragment monologu wybitnego komentatora sportowego Włodzimierza Szaranowicza wygłoszonego po ogłoszeniu przez Małysza zakończenia kariery: „zaczynał jako idol kryzysowy, który miał nas wprowadzić jako ambasador wspaniałego skoku cywilizacyjnego do Europy”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *