Głos politycznej zmiany
Na kilka dni przed wyborami parlamentarnymi, w Lublinie przenikają się zróżnicowane emocje. Po społeczeństwie widać zarówno obawy, jak i nadzieję. Zapytaliśmy zwykłych mieszkańców, odwiedzających Targ o ich preferencje wyborcze oraz kluczowe sprawy. Wiele z nich może niezwykle zaskoczyć.

![]()
Jak zagłosuje Lublin?
Do wyborów parlamentarnych pozostało zaledwie kilka dni. Cały Lublin oklejony jest plakatami, promującymi poszczególnych kandydatów. Końca dobiega niezwykle długa kampania wyborcza. Jakkolwiek oficjalnie została ogłoszona zaledwie kilka miesięcy temu, w rzeczywistości trwa nieprzerwanie od wyborów prezydenckich z roku 2020. Stopień emocji w przestrzeni publicznej podkręcony jest do nieznanych wcześniej rozmiarów, a społeczna polaryzacja wydaje się dobijać granic. Wśród ludzi miesza się niepewność, obawa, ale też nadzieja. Z wszystkich ekranów dobiega hałaśliwy krzyk o „najważniejszych wyborach”. Mają one ukształtować Polskę na kolejne lata i dekady. Jakkolwiek podobne zapowiedzi możemy usłyszeć w zasadzie przy każdej kolejnej kampanii, wagę tegorocznej po prostu czuć. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest stan bliski remisu w sondażach wyborczych. W zależności od wydania, szala minimalnie przechyla się raz to na stronę obecnie rządzących, a raz na rzecz demokratycznej opozycji i zupełnie nie wiemy, która strona zostanie okrzyknięta mianem zwycięzców. Pojedynek będzie niezwykle zacięty, a walka toczy się o pojedyncze mandaty wyborcze.
Ostatnie wybory były w okręgu wyborczym nr. 6 grą do jednej bramki. Komitet Prawa i Sprawiedliwości zdobył wówczas ponad 55% głosów, co przełożyło się na 9 z 15 mandatów. Koalicja Obywatelska zdobyła trzy, a po jednym uzyskał PSL, Lewica oraz Konfederacja . Jak wiele zmieniło się przez ten czas? Według wyników niezwykle interesującej sondy ewybory.eu, prowadzonej przez ostatnie tygodnie metodą rozmów twarzą w twarz, doszło do sporych zmian . Przede wszystkim osłabiły się notowania obecnie rządzących. Dane wskazują na spadek do poziomu 42%. Do kogo przepłynęły te głosy? Wzrosty zanotowała Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga (w porównaniu do wystawianej wcześniej Koalicji Polskiej) oraz Konfederacja. Znacznie zwiększy to różnorodność wśród zdobywców mandatów. Czy te emocje odbijają się na ulicy? Postanowiliśmy to sprawdzić i porozmawiać z mieszkańcami. Wybraliśmy do tego targ przy ulicy Wileńskiej. Jest to miejsce, w którym najłatwiej o dyskusję o państwie oraz stanie kieszeni mieszkańców.
Co mówią mieszkańcy?
Gdy wybraliśmy się w takie miejsce, trudno było oczekiwać pełni młodych. Nie o to chodziło. Spotkaliśmy i rozmawialiśmy głównie z osobami starszymi, co do których w społeczeństwie funkcjonuje mit o społecznym konserwatyzmie oraz pełnej akceptacji obecnego politycznego stanu rzeczy. Trudno jednak potraktować tą grupę jako monolit. Temat polityki i wyborów nie jest zagadnieniem, co do którego w polskim społeczeństwie panuje pełna zgodność. Nie dziwi więc fakt, że wiele osób uciekało od odpowiedzi na nasze pytania. Wskazywano, że albo nie chcą rozmawiać publicznie, albo też zupełnie nie interesuje ich polityka. Na ile deklaracje te przełożą się na fakt, że dana osoba ostatecznie nie pójdzie do urny wyborczej, a na ile jest to sposób na uniknięcie politycznego zwarcia? Odpowiedź na to pytanie nie jest oczywiście jednoznaczna. Wśród spotkanych spotkaliśmy jednak osoby jasno deklarujące swoje preferencje i chcące podjąć się rozmowy o polityce.
Jedną z takich osób była pani Barbara. Gdy zadeklarowała chęć zagłosowania, zapytaliśmy ją o to, pod jakim kątem determinuje swoje preferencje partyjne. Wśród wymienionych przez nią priorytetów znalazła się rodzina, gospodarka i dobrobyt. Jak mówi – chce, aby Polakom po prostu dobrze się powodziło. Wtóruje jej pani Krystyna. Jej zdaniem w sejmie powinni zasiadać ludzie kompetentni, za których nie musimy się wstydzić na arenie międzynarodowej. Politycznymi priorytetami są dla niej sprawy szkolnictwa oraz starszych ludzi, do których – jak sama mówi – już należy. Różnych priorytetów jest naprawdę wiele i w zasadzie każdy z nas kieruje się czymś innym, wskazując swojego kandydata. No właśnie, czy kandydata?
W wyborach głosuje się na poszczególne nazwisko, jednak cała kampania opiera się na starciu partii politycznych. Są to twory bezosobowe, a w największych mediach zazwyczaj widzimy twarze jej liderów, którzy niezwykle rzadko kandydują w naszych okręgach wyborczych. Mówi się, że wybór często podejmowany jest wyłącznie po logach partyjnych. Inne podejście mają jednak nasze rozmówczynie. Zarówno pani Barbara, jak i pani Krystyna podchodzą do karty do głosowania z innym nastawieniem. Obie podjęły decyzję o tym, na kogo konkretnie planują przekazać swój głos. Zapytana, pani Krystyna uśmiecha się i pokazuje ręką na przystanek autobusowy, na którym wisi podobizna jej kandydatki. Któż więc jest ową kandydatką?
Emerytka deklaruje głos na kandydatkę Koalicji Obywatelskiej, pozującej na plakatach z sympatycznymi czworonogami. Wśród deklaracji partyjnych, to właśnie partia Donalda Tuska zdecydowanie króluje. Na Targu słyszalne są także deklaracje wskazujące Koalicję Polską czy Lewicę. W porównaniu do ostatniej kampanii wyborczej, zaskakująco brakuje jednego ugrupowania. Żaden z naszych rozmówców nie wskazał w jasny sposób, że planuje oddać swój głos na obecnie rządzące Prawo i Sprawiedliwość. Wyniki mogą zaskakiwać o tyle, że mówimy o komitecie, który w ostatnich wyborach parlamentarnych uzbierał ponad 55% głosów w okręgu. Na ile brak jasnych deklaracji jest efektem obaw o reakcję społeczeństwa? Trudno udzielić jasnej odpowiedzi. Wiele powiedzą nam ostateczne wyniki, które poznamy już w najbliższy poniedziałek.
Wybory do Sejmu i Senatu RP zostaną przeprowadzone 15 października. Do 12 października każdy z Was ma czas, aby przepisać się do dowolnego okręgu wyborczego. To wy zdecydujecie, jaka będzie Polska!
Autorzy: Hubert Pańtak, Karolina Sadło, Maja Sadowska

