„Radio jest nieodłączną częścią mojego życia” – czyli o pracy w radiu w wielkim skrócie.
Rozmawialiśmy z Wiktorią z redakcji informacji Akademickiego Radia Centrum. Zapytaliśmy o dobre i złe strony pracy w radiu oraz najistotniejsze kwestie z nią związane.
Kim jesteś, powiedz nam kilka słów o sobie.
-Hej, jestem Wiktoria. Jestem w radiu od prawie roku. Przyszłam tutaj z naboru, spodobało mi się i zostałam. Co mogę powiedzieć o sobie? jestem studentką piątego roku kulturoznawstwa. Interesuję się kulturą azjatycką, pisałam pracę licencjacką o koreańskich filmach i serialach i w tym samym temacie piszę pracę magisterską.
Czym zajmujesz się w radiu?
-Pracuję w redakcji informacyjnej, moja praca skupia się na byciu reporterką. Chodzę na różne wydarzenia, konferencje, ostatnio byłam na otwarciu luminaparku. Robię wywiady, zdjęcia, później to montuję i piszę. Później ktoś to czyta na antenie, albo ja sama nagrywam. Ogólnie ja zbieram materiały i piszę newsy a później wydawcy czytają to w serwisach.
Co zachęciło Cię do podęcia pracy w radiu?
-Pierwsze myśli o radiu pojawiły się na początku studiów, jednak nie byłam dobrze zorientowana, poza tym pandemia zrobiła swoje. Kiedyś przyjaciółka powiedziała mi, że bardzo lubi mój głos i to zwróciło moją uwagę w kierunku radia. Pomyślałam, że praca w radiu wydaje się przyjemna, nikt mnie nie widzi, można siedzieć w dresie i o czymś opowiadać. Jednak wygląda to inaczej bo wychodzę do ludzi, przeprowadzam wywiady, robię sondy i tak naprawdę w radiu jestem dopiero montując materiał. Co prawda nie byłam w naborze do działu informacji ale wylądowałam tutaj. Kiedy zaczynałam pracę nie do końca tego się spodziewałam, ale uznałam, że spróbuję no i jestem tu prawie rok. Podoba mi się tu i gdybym miała wybierać jeszcze raz to wybrałabym to samo.
Co najbardziej lubisz w tej pracy?
-Lubię to, że jako dziennikarz mogę wchodzić w miejsca do których zwykły mieszkaniec Lublina nie ma wstępu. Ostatnio przeprowadzałam wywiad na zamku i przy okazji widziałam fragment wystawy. Lubię też to, że idąc na jakieś wydarzenie spotykam ludzi z innych redakcji i kojarzę te osoby, oni też mnie już kojarzą. Na początku człowiek trochę się bał, wstydził, ale praca w radiu a zwłaszcza w dziale informacji szybko to zmienia, ponieważ codziennie jest jakieś wyjście. W redakcji kultury jest to zależne od tego czy jest jakieś wydarzenie, natomiast w informacji codziennie coś się dzieje. Praca w takim miejscu uczy otwartości na ludzi. Idąc z mikrofonem jest się samemu i trzeba sobie jakoś poradzić. To co lubię chyba najbardziej to to, że sama organizuję sobie czas pracy i mogę go dostosować do swojego życia.
A czego najbardziej nie lubisz?
-To bardzo osobiste, ale najbardziej nie lubię kiedy mam temat medyczny i muszę iść do szpitala. Widok chorych ludzi, zwłaszcza dzieci jest bardzo przygnębiający i czasami ciężko jest wytrzymać. Nie lubię też tematów politycznych bo łatwo jest się w tym pogubić i coś zepsuć. Zawsze staram się pisać o takich sprawach neutralnie, ale łatwo jest przez przypadek wtrącić jakąś swoją opinię. Poza tym ciężko jest wyciągnąć istotę z wypowiedzi polityków, jedni mówią tak, drudzy na odwrót a prawda jest gdzieś po środku, także jeśli mam wybór to raczej unikam tematów politycznych.
Jak wspominasz początki w radiu? Nie miałaś myśli żeby zrezygnować?
-Na początku było ciężko, zwłaszcza montaż sprawiał mi problem. Nie wiedziałam jakie fragmenty trzeba wyciąć i czasami musiałam przesłuchać jeden fragment 10-15 razy, teraz robię to intuicyjnie i zajmuje mi to chwilę. Samo nagrywanie też na początku nie było takie proste, nie wiedziałam jakie pytania zadawać. Pisania też musiałam się nauczyć, a konkretniej to pisania określonym stylem. Pojawiały się myśli, że może się do tego nie nadaję, ale dzięki temu, że mimo moich potknięć się nie poddałam i zostałam tutaj widzę, że praca jaką w to włożyłam przyniosła rezultaty.
Wiążesz swoją przyszłość z radiem, czy to tylko dodatkowe zajęcie?
-Obecnie radio to jakaś jedna trzecia mojego życia, poza tym studiuję i pracuję, także mam bardzo napięty grafik. Moi znajomi żartują nawet, że żeby mnie gdzieś zaprosić to trzeba to zrobić dwa miesiące wcześniej. Na ten moment radio jest nieodłączną częścią mojego życia, jednak nie wiem co będzie kiedy skończę studia. Nie wiem co przyniesie jutro, jednak dopóki mogę to jestem w radiu.
Masz jakieś rady dla osób które chcą rozpocząć pracę w radiu?
-Jeżeli tylko pojawia się myśl żeby iść do radia to naprawdę warto to zrobić i zobaczyć jak to działa. Można się naprawdę pozytywnie zaskoczyć a przede wszystkim wiele nauczyć i złapać kontakty. Dzięki pracy w radiu człowiek staje się bardziej zorganizowany i śmiały. Nie można bać się pytać, chodzić. Nie przejmuj się kiedy ktoś zwraca uwagę na twoje błędy bo to też pomaga Ci się nauczyć. Nie można zbytnio się przejmować i czasami zacisnąć zęby i po prostu zrobić co trzeba.
Materiał przygotowany przez Jakuba Trytka oraz Annę Natkaniec.

