Po stronie mikrofonu – jak wygląda praca w radiu? [WYWIAD]
Akademickie Radio Centrum UMCS w Lublinie powstało w 1953 roku. Od tego czasu rozgłośnia daje studentom możliwość poznawania pracy radiowca. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się jak wygląda to od zaplecza, nie musicie dłużej się zadręczać. Postanowiłyśmy sprawdzić to dla Was i porozmawiać z samymi młodymi dziennikarzami.
Połączenie bycia studentem z pracą w radiu – wyzwanie czy łatwizna? Każdy dzień pracy w radiu przynosi nowe doświadczenia i tworzy niezapomniane wspomnienia. Mówiąc do mikrofonu mamy moc dzielenia się swoimi myślami z innymi ludźmi. Kiedy jednak rozwijać swoje zainteresowania i próbować nowych rzeczy, które w przyszłości mogą otworzyć ścieżkę do przyszłej kariery, jeśli nie na studiach? Podczas wizyty w Akademickim Radiu Centrum miałyśmy okazję porozmawiać z Agnieszką Piechotą – studentką produkcji medialnej oraz Michałem Zbytniewskim, który ukończył ten sam kierunek z tytułem magistra.
Zobaczcie zapowiedź naszego wywiadu:
WYWIAD
Od ilu lat pracujesz w radiu i czym się zajmujesz?
Aga: W radiu pracuję od roku i jestem DJ-em muzycznym.
Michał: Myślę, że to będzie już 4 rok mojej współpracy. Przyszedłem do radia na 2 roku studiów, teraz jestem już po magisterce.
Jak wspominasz swoją pierwszą audycję radiową?
Aga: Była bardzo stresująca. Generalnie to jest straszny stres, jak się siedzi przed mikrofonem i wiesz, że ludzie cię słuchają i to co mówisz idzie gdzieś w świat. Moi znajomi i rodzina słuchali, więc nie było fajnie. Co chwilę dostawałam wiadomości i filmiki, że „Aga jest na antenie!”. Na początku też się pomyliłam kilka razy, także początki są ciężkie, ale z czasem jest lepiej.
Co skłoniło cię do pracy w radiu?
Aga: Jak byłam w liceum to udzielałam się w radiowęźle, to było takie moje wprowadzenie do pracy w radiu. Do Radia Centrum przyszłam, bo stwierdziłam, że chcę poznać nowych ludzi. Nie lubię pokazywać się na ekranie, dlatego pogadam do mikrofonu.
Jak wygląda twoja codzienna rutyna jako osoba pracująca w radiu?
Aga: Jak gram pasmo to zazwyczaj się budzę, piję kawę i sprawdzam, co dzieje się na świecie. Robię research, czy wyszły jakieś nowe piosenki albo inne ciekawe rzeczy, o których można powiedzieć ludziom. Później zapisuję kilka interesujących faktów, żeby o nich nie zapomnieć. Zajmuję się swoimi prywatnymi rzeczami, a potem przychodzę tutaj. Zazwyczaj gram po południu, mam audycje raz, dwa razy w tygodniu, bo zazwyczaj nie mam czasu, żeby przychodzić tu codziennie, mam zajęcia od poniedziałku do piątku.
Michał: Przede wszystkim, w radiu nie ma rutyny. Nie mam normowanych godzin pracy. Tutaj można być od godziny 7 do 24, a czasami tylko godzinę dziennie. Można też pracować z domu, zależy co się dzieje i jakie jest zapotrzebowanie. Są sytuacje, że muszę być tu o 7 rano, zrobić 2-3h nagrań i potem mam już dzień wolny. Czasem jest tak, że dzwoni telefon o północy, bo radio nie gra i trzeba jechać. Ma to swoje plusy i minusy. Minus, że ciężko jest coś sobie zaplanować, a plus, że ciężko się w tej pracy nudzić.
Wiążesz swoją przyszłość z radiem? Czy jest to tylko na czas studiów?
Aga: Na razie nie wiem, zobaczymy jak wyjdzie. Chciałabym kiedyś robić wywiady z ludźmi, także to może w przyszłości.
Jak wygląda rekrutacja do radia? Czy trudno było dostać się do Radia Centrum?
Aga: Ja poszłam na warsztaty radiowe, które prowadził nasz naczelny, Pan Skowronek i pod koniec tych warsztatów zapytał się mnie, czy nie chciałabym dołączyć do redakcji muzycznej. Przyszłam na spotkanie, kazano mi siąść przed mikrofonem i powiedzieć kilka słów o sobie. Powiedzieli, że w sumie spoko i tak jakoś wyszło.
Michał: Już wcześniej interesowałem się dźwiękiem i jego produkcją, robiłem swoją muzykę, interesowałem się DJ-ką, więc przyszedłem na nabór. Dostałem się tutaj poprzez bycie lektorem, wykorzystywałem mój głos, a przy okazji uczyłem się obsługi sprzętu. Stopniowo zaczynałem od realizacji, wprowadzania poprawek do audycji, robienia promosów, a potem zacząłem grać pasma w redakcji muzycznej. Teraz kółko się domknęło i jestem znów w realizacji.
Czy od początku chciałeś być radiowcem?
Michał: Ciężko powiedzieć. Kiedy przyszedłem do radia nie miałem skonkretyzowanego, że chcę być w realizacji i to moja kariera na zawsze. To jest raczej eksploatacja mojej danej zajawki i rozwijanie gałęzi moich zainteresowań, więc nie wiem co będzie dalej. Mogę zostać w pionie realizacyjnym, skupić się bardziej na produkcji dźwięku lub dalej eksploatować swój głos. Na razie mam mgliste wizje i nic więcej na ten moment.
Masz jakieś sposoby na radzenie sobie ze stresem?
Aga: Szczerze nie, bo ja sobie sama z tym nie dawałam rady. Kolega z radia dał mi gumową świnkę do ściskania, żebym się nie stresowała, bo potrafiłam przez przypadek pominąć piosenkę, przeczytać coś nie tak. Raz powiedziałam, że w głośnikach leciała Agnieszka Piechota, a przed mikrofonem Agnieszka Chylińska, więc to akurat było zabawne. Z czasem stres mija, bo przyzwyczajasz się do tego i myślisz, że to wcale nie jest takie złe, nikt nie zwróci uwagi, czy się pomyliłaś. Najwyżej ktoś się zaśmieje, to tyle.
Dużo miałaś takich wtop w radiu?
Aga: Tak, nawet ostatnio. Zapowiadaliśmy sport z kolegą i naszym szefem realizacji. Zauważyliśmy, że zostały 3 sekundy do wejścia na antenę. Założyliśmy słuchawki i śmieliśmy się przez 40 sekund, jedyne co było słychać to to jak się śmiejemy i próbujemy cokolwiek powiedzieć. Na koniec powiedziałam: „To koniec dzisiejszych Godzin Szczytu, była z wami Agnieszka Piechota, pa!” i wyłączyłam mikrofon. W radiu takie wpadki często się zdarzają, jeśli chodzi o programy na żywo, bo nagrane wcześniej audycje czy wstawki łatwo jest zedytować, a w programach na żywo jest czasami ciekawie.
W zeszłym roku robiłyśmy badania na temat wypierania radia przez serwisy streamingowe. Czy zgadzasz się, że ludzie coraz mniej słuchają radia i wybierają odtwarzanie muzyki na serwisach streamingowych?
Aga: Na pewno, bo nawet ja częściej używam serwisów streamingowych niż radia. Aczkolwiek jeśli jadę samochodem to lubię sobie włączyć radio bo są jakieś wiadomości, czegoś się dowiem. Nie oglądam telewizji i jedyne skąd się dowiaduję to albo z radia albo z internetu. Częściej korzystam z własnej muzyki, którą sobie puszczam, także chyba aktualnie radio jest niestety lekko na wymarciu.

Jak w każdej pracy, początki bycia radiowcem są ciężkie. Świadomość, że nasze wejścia na żywo słyszą inni ludzie, może być stresująca. Jednak zawód radiowca to niezapomniana przygoda przepełniona śmiechem, o której opowiedzieli Agnieszka Piechota i Michał Zbytniewski. Pogodzenie swoich pasji z życiem codziennym nie jest trudnym zadaniem. Ciężka praca i odrobina chęci wystarczą, by odpowiednio gospodarować swoim czasem, oddać się zainteresowaniom, jak i codziennym obowiązkom. Agnieszka i Michał są świetnym przykładem na to, że warto chcieć pogodzić te obie kwestie. Praca radiowca to wszechstronny zawód, który pozwala na rozwój w wielu dziedzinach, dlatego ważne jest to, aby się nie ograniczać.
Waszą pasją jest muzyka i nie boicie się nowych wyzwań? Jesteście bardzo kreatywni i pełni energii? A może jesteście bardzo wygadani, ale brakuje wam publiczności? Nie zastanawiajcie się i zgłoście się do Radia Centrum, w którym z pewnością odnajdziecie zagubioną część siebie!
Dołącz do ekipy Radia Centrum: https://centrum.fm/dolacz-do-ekipy-radia-centrum
Słuchaj Radia Centrum 98,2 FM w Lublinie, on-line przez internet:https://centrum.fm/sluchaj
Autorzy: Olga Bahonko, Nina Bakan, Julia Choinacka

