FEATUREDTOP STORIES

Jak zostać prawdziwym radjowcem? O wszystkich szczegułach pracy w radio – Agata Bogucka

Dzień dobry Viktoriia Skula i Solomiia Sumiński,

-Jak Pani się nazywa?
-Dzień Dobry,

Jaką rolę Pani pełni w Akademickim Radiocentrum?

-Jestem szefową redakcji informacji i wydawczynią w radiu centrum, czyli prowadzę serwisy informacyjne, które przedstawiam na antenie.
Jestem też reporterką, wychodzę w miasto z mikrofonem, przeprowadzam wywiady, sądy, różne konferencje i później na podstawie zebranych materiałów przygotowuję NEWSy informacyjne do serwisu.

O czym najczęściej są te sądy?

-Jeżeli chodzi o sądy, to mamy w radiu zwyczaj, że bardzo lubimy kalendarz świąt nietypowych. Na przykład: dzień makaronu, i różne takie dni. I ja na podstawie tego przeprowadzam sądy z mieszkańcami.
Kiedy dzieją się jakieś ważne rzeczy w Polsce czy na świecie, na przykład wczorajsze orędzie prezydenta Dudy. Dzisiaj reporter wyjdzie na miasto zapyta, co ludzi myślą o swoim prezydenczie, czy też sonda przedwyborcza te tematy są bardzo różne i można przeprowadzić sondę na absolutnie każdy temat.

A jak o lęku przed ludźmi, przed tymi wywiadami, jakie są rady i jak Pani z tym liczyła sobie?

– No ja na początku bardzo się stresowałam, szczególnie w takich sytuacjach, kiedy podchodzę do obcych ludzi, bo ja nie znam tego człowieka, nie wiem, co on sobie pomyśli, ale czasem da się zauważyć, że ci ludzie są naprawdę chętni do rozmowy, że są bardzo przyjaźni i po prostu trzeba być otwartym.
Trzeba wychodzić do nich bardzo pozytywnie uśmiechać się, bo taka energia pozytywna przechodzi z człowieka na człowieka i jeżeli podchodzimy do niego ze smutną miną, wkurzeni to on nie będzie chciał z nami pogadać, a jeżeli widać, że my jesteśmy chętni do rozmowy z nim, to on też będzie chciał z nami porozmawiać, więc po prostu taką radą byłoby to, żeby wyjść z uśmiechem do ludzi i nie bać się po prostu rozmawiać.

W tych słowach Pani słychać doświadczenie, więc ile czasu Pani pracuje w radio?

-No w sumie to tak naprawdę jakow radiowczynia, to nie mam aż tak dużego doświadczenia, jako szefowa redakcji pracuje od stycznia. A ogólnie w radiu pracuję ponad 2 lata, bo na początku zaczynała od praktyk, a później już zaczęła normalnie pracować.

No i jak zmieniły się radio za 2 lata, od kiedy pani tutaj?

-W sumie jeżeli chodzi o taką największą zmianę, przychodzi dużo tak zwanych „świeżaków”, czyli osób nowych, ale też odchodzą doświadczeni radiowcy.
No i taka główna zmiana to w sumie przebudowa studia u nas w Radio Centrum, zmieniliśmy, wymieniliśmy totalnie sprzęt konsolety. Wszystko jest nowe. Przeszliśmy też na czytanie z promptera nie czytamy już z kartek wydarzeń, więc to jest taka największa zauważalna zmianą. Jeżeli chodzi o takie kwestie techniczne.

A czy prowadzi Pani rozmowy ze słuchaczami ?

-Nie, to znaczy, chyba że na przykład wczoraj miałam taką sytuację, że wyszłam na konferencję na politechnikę lubelską i tam zaczepiła mnie jedna Pani. Jak się okazało, to była pani z księgowości Politechniki Lubelskiej, która powiedziała, że tak bardzo uwielbia Radio Centrum i że to jest jej ulubiony radio w Lublinie tylko nas słucha, więc można powiedzieć, że taką poniekąd rozmowę ze słuchaczką odbyłam, ale jako tako raczej nie rozmawiam, ze słuchaczami czasami dzwonią do nas.
Rzeczywiście, żeby powiedzieć, że na przykład i tutaj jest jakiś tam wypadek, coś się stało, albo proponują nam tematy. Kiedyś pamiętam, zadzwonił do nas Pan, który bardzo skarżył się na jakąś drogę w części miasta, żebyśmy zainterweniowali i zadzwonili do Urzędu Miasta, żeby coś tam z tym zrobić. Więc takie sytuacje się zdarzają, częściej słuchacze dzwonią do prezenterów radiowych, którzy prowadzą. pasma i po prostu mają stały. Ten kontakt z słuchaczy słucha ze słuchaczami. Oni wtedy też prowadzą konkursy dla słuchaczy, więc ten kontakt jest na bieżąco.

A z przedstawicielami jakiej grupy wiekowej wypada rozmawiać najczęściej?

-Właśnie jeżeli ona schodzi my z nas w niebie, jesteśmy akademickim Radiem centrum centrum, czyli teoretycznie radiem dla studentów, ale okazuje się, że w większości jednak słuchają nas ludzie starsi doświadczeni wiekiem, że tak powiem. Myślę, że to jest przedział wiekowy. Od 20 30 40 do nawet 60 lat. Więc ten przedział wiekowy jest różny i najczęściej jeżeli ktoś już dzwoni. I to są to ludzie, dorośli czy nawet piszą do nas jakieś maile wiadomości. To są to ludzie dorośli. Myślę około 30, 40 lat.

A jak Pani myśli, jakie są zalety w radiu i w prace tutaj?

-No to taką głównę zaletę myślę, że właśnie jest ten kontakt z ludźmi i nie tylko chodzi o słuchaczy, ale po prostu o rozmowy, bo tutaj się nie pracuje, jakby samemu cały czas się jest w kontakcie z drugim człowiekiem.
Rozmawiam z kimś, czy to przez telefon czy na żywo, więc dla mnie największą właśnie zaletą. Jest ta rozmowa z drugim człowiekiem, bo to uczy otwartości na drugiego człowieka. No i po prostu ma się ten kontakt.

A jakie są wadę pracy w Radiu

-wady? No to może ewentualnie dla kogoś to presją czasu, bo ta presja jest duża, szczególnie, kiedy trzeba coś przygotować na konkretną godzinę. Wtedy to może być dla kogoś uciążliwe po prostu i ktoś może sobie z tym po prostu nie poradzić.

A jak Pani zaczęła pracować w radio i co pani na to?

-No w sumie po prostu to wychodzi z czasem. Praktyka czyni mistrza i po prostu trzeba to przepracować i nauczyć się jakichś takich mechanizmów, żeby pisać bardzo szybko i naprawdę to wychodzi w praktyce i tego się po prostu człowiek jest w stanie nauczyć się „szybkiego reagowania”.

A jak Pani wybrała tą ścieżkę, czyli dlaczego Pani wybrała radio?

-To właśnie to, co już wcześniej wspominałam, musiałam zrobić praktyki tak jak każdy student musiałam odbyć praktyki. Ja studiowałam Produkcję Medialną (tego nie powiedziałam) te stydję odbywały się w czasie pandemii i większość w zasadzie praktycznie wszystkie zajęcia miałam zdalnie.
Jedne, które właśnie się odbywały w radiu i tam prowadząca Agnieszka Józwik – wówczesna szefowa redakcji informacji, prowadziła właśnie tego zajęcia. Przygotowywała nas do pracy z mikrofonem. I ja zapytałam ją po prostu, czy mogłabym w ramach praktyk przejść do radia i odbyć tam tę praktyki. Ona była turbo chętna, żebym przyszła, no i praktyki trwałe jakieś 2 miesiące, no i po prostu po tych praktykach zostałam już spodobało mi się to i stwierdziłam, że na ten moment to jest coś, co chcę robić.
Nie wiem czy to będzie coś, czym będę się zajmowała całe życie. To się pewnie okaże, ale na ten moment jestem zadowolona z tego, gdzie Jestem.

A ile godzin dziennie Pani tutaj pracuje?

-A to bardzo różnie. Teraz na przykład już jak rozmawiamy. Jestem już po dyżurze, który się zaczął o szóstej, więc dzisiaj były to tylko 4 godziny, ale przychodzę również na czternastą dzisiaj więc dochodzą kolejne 4 godziny, no więc można powiedzieć, że dzisiaj są to takie etatowe 8 godzin, ale sytuacja są różne, bo praca w radiu jest bardzo dynamiczna i nie jest pracą stałą, bo są dni kiedy nic się nie dzieje, kompletnie w mieście i nie ma żadnych wydarzeń, nie ma konferencji, chociaż to jest rzadkość to się zazwyczaj zdarza w wakacje, ale bywają sytuacje, że mamy konferencję o godzinie 19:00 i wtedy ktoś musi tam pójść nagrać tą konferencję. Więc ciężko jest określić takie ramy czasowe.
Zazwyczaj dyżur, jeżeli chodzi o dyżur reporterski, to on się zaczyna o 8:00-8:30 no i siedzimy tak do około piętnastej szesnastej tutaj.

I co pani zdaniem należy poprawić w radziu, aby zwiększyć liczbę słuchaczów?

-Pewnie nie powinnam wskazywać jakichś naszych błędów. Ale co by można było poprawić może ewentualnie właśnie w jakiś sposób zwiększyć ten kontakt bezpośredni ze słuchaczami i na przykład dzwonić do nich w czasie jakichś audycj. W jakiś sposób może to by mogło pomóc.
Ewentualnie zwiększyć jakąś liczbę konkursu, bo to też zawsze bardzo zachęca do kontaktu i na ten moment chyba tylko to mi przychodzi do głowy.

A jakie są na dzień dzisiejszy konkursy w Radiu Akademickim?

-Konkursy są różne, na przykład do wygrania są wejściówki na różne mecze sportowe, na różne koncerty. Zazwyczaj na tym się opieramy, ale niektórzy, którzy prowadzą audycje autorskie, poświęcone na przykład książką, często mają w nagrodach książki dla słuchaczy.
Jeżeli ktoś prowadzi audycję o konkretnie danej muzyce, to często ma płytę dla słuchaczy, więc na tym się opieramy. Zazwyczaj są to bilety wejściówki i jakieś drobne gadżety.

A jaka muzyka jest odtworzona na stacjach muzycznych? Jakiego gatunku?

-No my głównie skupiamy się na ROKu, to jest takie nasze MOTTO, więc gramy tego ROKa.
Trochę przechodzimy na taką muzykę też Polską alternatywną, gramy też trochę cięższe brzmienia, ale głównie jest to ROK.

Co pani może poradzić początkującym radiowcam?

-Żeby się nie bać zadawać pytania, bo serio kto pyta, nie błądzi, jeżeli czegoś nie wiemy, nie jesteśmy czegoś pewni, to lepiej się dopytać niż później się zastanawiać, nie wiedzieć, co ma się zrobić.
Po prostu pytać i nie bać się i być chętnym do tego, żeby rozmawiać z drugim człowiekiem i po prostu być otwartym, wychodzic z uśmiechem do ludzi i rozmawiać.

I ostatnie pytanie, jak pani uważa, czy je serwisy streamingowe lub telewizja wypierają radio. Czy są taką konkurencją, czy mogą :wygryźć” w końcu kiedyś?

-Serwisy streamingowe na pewno są dużym zagrożeniem dla radjowca bo jednak wielu, szczególnie młodych ludzi wybiera pod tym względem, że tam mogą sobie otworzyć, co tylko chcą tak, a nie mają narzucone i pewnie muzyki, ale wydaje mi się, że taką największą zaletą radia jest to, że nadajemy jednak na żywo i jakby można poczuć taką bezpośrednią więź między tym radiowcem a słuchaczem. No bo jednak cały czas jesteśmy w kontakcie, cały czas coś mówimy do tego mikrofonu, więc to jest coś, czego się nie da się podrobić, zamienić, więc wydaje mi się, że to jest konkurencja.
Oczywiście tak samo telewizja, ale to jest coś jednak niezastąpionego. Myślę, że radio nigdy powiedzmy zginie i zawsze znajdą się osoby, które będą po prostu wolały ten format.

Dziękujemy bardzo panie za ten Wywiad.
Proszę bardzo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *