Symfonista głębin: Wieloryb wirtuoz fascynuje talentem muzycznym podczas podwodnego koncertu
Eksperyment naukowy ujawnił światu niesamowity obraz utworu muzycznego prezentowanego przez naturalnego wykonawcę – wieloryba wielkogłowego. Naukowcy wyposażeni w zaawansowaną technologię akustyczną do nagrywania podwodnych dźwięków odkryli, że ten konkretny wieloryb nie tylko wydaje różnorodne dźwięki, ale także tworzy prawdziwe melodie, oczarowując swoich
współpracowników, a być może nawet wyrażając emocje.
Różnice regionalne są szczególnie interesujące w przypadku tych waleni, które wykonują pieśni (kilku gatunków wielorybów – żaden gatunek delfina nie śpiewa). Jak wyjaśnia prof. Janik w krótkim przewodniku opublikowanym na łamach „Current Biology”, różne populacje humbakó
w wykonują własne pieśni. Są to melodie trwające czasami ponad 30 minut, powtarzane w kółko nawet przez 22 godziny w ciągu doby. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że śpiewają wyłącznie samce. Członkowie jednej populacji wykonują tę samą pieśń w pewnym okresie w ciągu roku, choć z sezonu na sezon w pieśniach pojawiają się modyfikacje (wprowadzane przez któregoś osobnika i kopiowane przez innych). W ten sposób co ok. 15 lat w populacjach pojawiają się zupełnie nowe melodie. Zdarza się jednak, że pod wpływem migracji jakaś populacja zmieni swoją pieśń szybciej – tak stało się z pewną grupą humbaków zamieszkujących wschodnie wybrzeże Australii, która w ciągu dwóch lat przybrała pieśń przybyszów z zachodniego wybrzeża. Zjawisko to okrzyknięte zostało rewolucją kulturową. U innych gatunków pieśni są bardziej stabilne – np. płetwale błękitne śpiewają te same melodie przez całe dekady. Pieśni wielorybów pod wieloma względami przypominają ptasie melodie.
Uważa się, że podobnie jak ptaki, wieloryby śpiewają m.in. po to, by przywabić samice i zachować odpowiedni dystans pomiędzy poszczególnymi osobnikami. Nie wiemy jednak, czy dźwięki w pieśniach wielorybów mają jakieś odniesienie w zewnętrznym świecie – podobne do znaczeń gwizdów delfinów butlonosów. Prawdopodobnie ciągle wiemy zbyt mało, by to całkowicie wykluczyć.
Jednocześnie m.in. dzięki badaniom prof. Janika wiemy na tyle dużo o komunikacji waleni, by na nowo przemyśleć te koncepcje filozoficzne, które podstawowej różnicy między nami a innymi zwierzętami szukają w języku.

A także by głębiej zastanowić się nad obecnymi hipotezami dotyczącymi ewolucji naszego języka, opartymi przede wszystkim na tym, co wiemy o małpiej komunikacji. Występowanie u waleni uczenia się wokalnego może sprawiać, że przynajmniej pod pewnymi względami ewolucja naszego języka naturalnego bardziej przypominała ewolucję systemów komunikacji waleni, niż ewolucję wokalizacji używanych przez szympansy.
Eksperci uważają, że wieloryb ten może być pierwszym przedstawicielem swojej rasy, który posiada tak wyjątkowy talent muzyczny. Wykorzystują najnowsze metody analizy, aby odkryć i zrozumieć strukturę jego kompozycji.
Należy zauważyć, że odkrycie to nie tylko zmusza nas do ponownego spojrzenia na inteligencję i wewnętrzne rezerwy ssaków morskich, ale także otwiera nowe możliwości odkrywania podwodnego świata i rozwijania współpracy między nauką a ochroną oceanów.
Szczegóły tego ekscytującego odkrycia można zobaczyć w specjalnym filmie który jest już dostępny do obejrzenia online.

