Drogą do sukcesu
Sukces to powszechnie znany termin, który oznacza osiągnięcie pewnego celu. Każdy z nas chce go osiągnąć, niektórym nawet się wydaje że sukces jest sensem naszego życia. Sukces jest czymś co sprawia że czujemy się spełnieni i stabilnie, ale czy aby na pewno wszyscy rozumiemy słowo „sukces” tak samo?
Na pewnym etapie życia pojawia się każdego nurtujące pytanie „kim chcę być w przyszłości?”, no może nie każdego, bo ja się nad tym prawie wcale nie zastanawiałam. Gdy miałam 15 lat, wydawało mi się, że każdy wokół mnie miał plan na siebie, na to, co chce w życiu robić. Kiedykolwiek ktoś się mnie pytał co chcę robić, moją odpowiedzią było „jeszcze nie wiem”.
A więc mam aktualnie 22 lata i studiuje dziennikarstwo, moje życie nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym, codziennie wstaję, jem śniadanie, idę na uczelnie, a gdy wracam to jem kolację i zazwyczaj na tym się kończy. Przed pójściem spać biorę telefon i sprawdzam wszystkie powiadomienia z całego dnia, głównie są to maile i wiadomości.
Sprawdzam również Instagrama, Facebooka, TikToka, i widzę posty ludzi, z którymi kiedyś miałam kontakt, widzę jak się bawią, wyjeżdżają na wakacje do ciepłych krajów , wyprowadzają się do innego kraju, znajdują sobie super pracę, dbają o swoją sylwetkę na siłowni lub posiadają jakieś fajne hobby, i zastanawiam się, kiedy będzie na to moja kolej, czy to jest ten sukces, o którym wszyscy mówią? I jeżeli tak, to dlaczego innym tak łatwo to wszystko przychodzi? Wydaje mi się, że z wiekiem coraz bardziej zaczyna nam zależeć na tym, aby być społecznie akceptowanym przez innych, aby mieć co powiedzieć przy wigilijnym stole, gdy cała rodzina się zjedzie na święta.
Czujemy presję, by spełniać się edukacyjnie, zawodowo, by mieć wiele znajomych, by chodzić na imprezy, jak i również być na bieżąco z wszystkimi otaczającymi nas informacjami. Czasami czuje się jakbym stała daleko w tyle i jedynie obserwowała sukcesy innych ludzi, w takich momentach przypominam sobie, że to gdzie w tej chwili się znajduje, to ile zarabiam, czy to ile wyróżnień w nauce posiadam nie determinuje mnie jako człowieka, a tym bardziej mojego sukcesu.
Dla jednej osoby sukcesem jest kupienie wymarzonego auta, dla drugiej osoby zbudowanie domu dla swojej rodziny, a dla jeszcze innej znalezienie dachu nad głową i pożywienia. Sukces nie jest uniwersalnym osiągnięciem, dla każdego znaczy on co innego, dzieje się tak dlatego, że każdy z nas ma inne cele, pragnienia i oczekiwania co do samych siebie.
Jesteśmy tak zapracowani, że nie zwracamy uwagę na to co się dookoła nas dzieje, nie korzystamy z chwili, w której się obecnie znajdujemy, liczą się tylko kolejne kroki w stronę sukcesu, ale może warto czasem wziąć kilka kroków w tył, aby go nie przegapić.


