EntertainmentGeneralLatest

The Car. Arctic Monkeys zabierają nas w nową przygodę.

Arctic Monkeys po czterech latach przerwy wracają z nowym krążkiem. Nowa płyta jest kolejnym muzycznym eksperymentem, w którym odbiegają od dobrze znanego swoim fanom stylu. 

„The Car” to już siódmy studyjny album znanego brytyjskiego zespołu, Arctic Monkeys. Lider zespołu, Alex Turner, skomponował wszystkie dziesięć utworów w swoim domu. Zostały one nagrane w studiu w Suffolk, Paryżu i Londynie, przy pomocy producenta Jamesa Forda. Jako pierwszy singiel, zapowiadający nowa płytę, ukazała się piosenka „There’d Better Be Another Mirrorball”. Już od pierwszych dźwięków możemy usłyszeć, że cały album zostanie utrzymany w klimacie ostatniego krążka, ” Tranquility Base Hotel & Casino”. Ciąg dalszy płyty to tylko zapewnienie nas, że usłyszymy pełen przekrój rożnych gatunków muzycznych, od rocka orkiestrowego do barokowego popu, a nawet elementów jazzu.

Nowym elementem  jest pojawienie się instrumentów smyczkowych, które na pewno ocieplają mocne, rockowe brzmienia i nadają im lekko poetycki nastrój. Mówiąc o poetyce zdecydowanie możemy docenić, wręcz literacki styl tekstów napisanych przez frontmana. Teksty w głównej mierze opowiadają o miłości ale także o relacji wokalisty z fanami i oczekiwaniami jakie musi wobec nich spełnić. Turner znowu opowiada nam swoje historie za pomocą wymyślnego słownictwa. Moim zdaniem warto zaopatrzyć się w słownik, bo nawet osoba mówiąca na codzień w języku angielskim może mieć problemy ze zrozumieniem słów.

Fani poprzednich albumów, nie powinni być jednak zniechęceni do przesłuchania nowego wydania. Jak mówi sam perkusista zespołu, Matt Helders, na tej płycie muzycy mieli zamiar powrócić do brzmień z ulubionego krążka fanów – „AM”. Piosenka, która na pewno ma podobny klimat to „Sculptures Of Anything Goes”, ma ona charakterystyczną dla tamtego albumu, linię basową. Początek pisania nowej płyty nie był jednak obiecujący. Jedynym utworem, który powstał w skutek pierwszej próby i który znalazł swoje miejsce na płycie to „Hello You”. Reszta piosenek nie dotarła na ostateczną wersję. W skutek czego Alex zdecydował sie pójść inną drogą, skupił się na gitarze akustycznej i fortepianie. Całość została dokończona w studiu w starym klasztorze w Suffolk latem 2021. Muzycy, aby uniknąć wszelkiego rodzaju rozpraszaczy, postanowili zamieszkać w studiu i w pełni skupić się na tworzeniu utworów, odcinając się od otaczającego ich świata.

Pierwszym singlem promującym płytę był utwór „There’d Better Be A Mirrorball”, który ujrzał światło dzienne 30 sierpnia 2022 roku. Jako druga ukazała się piosenka „Body Paint”, która jest już mniej melancholijna, a interpretacje tekstu przez słuchaczy, są wręcz dwuznaczne. Ostatnim singlem promującym płytę był utwór „I Ain’t Quite Where I Think I Am”, który ukazał się na trzy dni przed premierą całego albumu. Wydaniu nowego krążka towarzyszy zapowiedziana i po części wyprzedana trasa światowa, do której ciągle są dodawane nowe koncerty. Jako smaczek dla prawdziwych fanów 23 października został opublikowany na kanale na YouTube koncert „Live at Kings Theatre”, z którego także pochodzi teledysk do ostatniego singla. Mimo braku Polski na głównej trasie koncertowej zespół wystąpi jako headliner na festiwalu „Opener” w Gdyni 30 czerwca 2023 roku.

 

Który album Arctic Monkeys jest twoim ulubionym?

  1. „Whatever People Say I Am, That’s What I’m Not”
  2. „Favourite Worst Nightmare”
  3. „Humbug”
  4. „Suck It And See”
  5. „AM”
  6. „Tranquility Base Hotel & Casino”
  7. „The Car”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *