General

Co w radiu cenię najbardziej- rekrutacja Akademickiego Radia Centrum

 

Akademickie Radio Centrum kolejny raz otworzyło swoje drzwi na nowe twarze. Jak co roku w Akademickim Centrum Kultury i Mediów UMCS Chatka Żaka odbyła się rekrutacja, dzięki której spośród wielu kandydatów wyłonią się nowi członkowie Akademickiego Radia Centrum.   

 

15 października Akademickie Centrum Kultury i Mediów UMCS Chatka Żaka przeprowadziło rekrutację, której następstwem będą nowe twarze wśród załogi Akademickiego Radia Centrum. Wydarzenie przyciągnęło wielu chętnych i zdeterminowanych studentów, którzy chcieli spróbować swoich sił przed mikrofonem. Na chętnych czekały trzy sekcje: muzyczna, sportowa i informacyjna. Tuż przed rekrutacją udało nam się porozmawiać z kilkoma kandydatami i dowiedzieć się jak rekrutacja wygląda ich oczami. 

Anna: Dlaczego tutaj dzisiaj przyszedłeś? 

Damian, student II roku Dziennikarstwa UMCS : To było pod wpływem emocji i pod wpływem tego, że dowiedziałem się o tym, że coś takiego jest i chce sprawdzić swoje umiejętności w tym, szczególnie, że słyszałem, że mam głos radiowy i myślę, że to też będzie fajny egzamin.  

A: A jak się czujesz przed?  

D: Normalnie powiedziałbym, że przyszedłem bez żadnego przygotowania i stresu, ale jak już kilka osób mnie zapytało, to już taki delikatny stres odczuwam.  

Nie był to jednak odosobniony przypadek, wiele osób czekając na swoją kolej widocznie odczuwało stres i zdenerwowanie w związku z tą sytuacją. 

Anna: Dlaczego przyszedłeś dziś na rekrutacje? 

Remigiusz, student II roku Dziennikarstwa UMCS: Jestem z dziennikarstwa, ale też dlatego, że zawsze marzyłem, żeby mieć swoją audycję muzyczną. Moje zainteresowanie się trochę rozszerzyło i zdałem sobie sprawę, że chcę prowadzić takie życie dziennikarskie i być częścią tego medialnego “piekła”. 

A: Wiem, że to nie jest twoje pierwsze podejście. Czy myślisz, że lepiej ci poszło, czy wyciągnąłeś jakieś wnioski?  

R: Sądzę, że wyciągnąłem wnioski. Byłem trochę mniej zestresowany i bardziej przygotowany. Kiedy wchodzisz do tego studia i słyszysz swój głos i on jest… My teraz mieliśmy zajęcia z emisji i radia, gdzie słyszeliśmy swój głos przez słuchawki. Ale tam jest o wiele głośniej. Ale byłem już przygotowany. 

A: Jak właściwie wygląda rekrutacja w Radiu Centrum? 

R: To wygląda tak, że musisz siebie zaprezentować na początku, potem powiedzieć, dlaczego tutaj jesteś. Tak samo jak wy mnie zapytaliście. (śmiech). I tak samo ja byłem zapytany i powiedziałem o swoim marzeniu. Zadają pytania charakterystyczne dla każdej redakcji np. Proszą o rozwinięciu skrótu MPWiK. Niektórzy mieli też pokazywane zdjęcia i musieli określić kto na nich jest. 

Na przesłuchania przyszli nie tylko studenci UMCS, ale również studenci innych uczelni. Mieliśmy okazję porozmawiać z Michałem, studentem KUL, Kamilem, absolwentem AGH i Mikołajem studentem UMCS. 

A: Co sprowadza was na przesłuchanie do radia? 

Kamil: Chciałbym spróbować swoich sił pracując w redakcji. Interesuje się siatkówką i chciałbym to wykorzystać. Mam dużo wolnego czasu i nie chciałbym tego czasu przetrwonić.  

Michał: Ja interesuję się koszykówką i chcę pisać o tym, dzielić się swoją pasją i poznawać nowe osoby, dzielić się pasją i ją polepszyć. 

Mikołaj: Ponieważ chciałbym spróbować nowych sił pracując w redakcji, pełniąc obowiązki i dodatkowo interesuje się siatkówką. 

A: Jak odczucia przed rekrutacją? 

Michał: Raczej nie czuje takiego stresu, mam tyle sesji za sobą. (śmiech) 

Mikołaj: Ja jestem bardziej podekscytowany niż zestresowany, mam nadzieję, że poznam tu fajne osoby i jestem ciekaw jak to wszystko działa. 

Wśród zgromadzonych studentów dość łatwo można było dostrzec osoby, które są już po rekrutacji. Widoczne rozluźnienie, obniżenie stresu połączone jednak z ewidentnym podekscytowaniem i adrenaliną było czymś, co dało się bardzo łatwo zauważyć.  

Anna: Jesteś już po rekrutacji, jak myślisz, jak ci poszło? 

Adrian, student II roku Dziennikarstwa: Uważam, że poszło mi zjawiskowo. Czuję się niesamowicie. Stres ze mnie zaczyna już powoli schodzić, natomiast jeżeli przyjrzycie się to jeszcze nóżka tak trochę lata. 

Udało nam się również jeszcze raz porozmawiać z Mikołajem, studentem UMCS i niejako zaktualizować jego wrażenia już po rekrutacji. 

A: Jak się czujesz po rekrutacji? 

M: Pozytywnie, aczkolwiek kiedy już tam wszedłem i była ta presja mikrofonu i tego, że po drugiej stronie było parę osób, to serce trochę podeszło mi do gardła. Ale wydaje mi się, że dobrze wypadłem, mimo, że nie znałem nazw drużyn lokalnych, to czymś przekonałem komisję. Musiałem też przeczytać przygotowany fragment w takim sportowym, komentatorskim tonie i może za bardzo się nie popisałem, dlatego, że parę razy się przejęzyczyłem, ale dałem temu iść dalej z duchem gry i wyszyło chyba ok. 

A: To było twoje pierwsze doświadczenie z mikrofonem? 

M: Nie, już wielokrotnie byłem przed mikrofonem. Wcześniej może trochę bardziej przed kamerą niż samym mikrofonem, ale też ostatnio przeprowadziłem swój pierwszy wywiad, także mam już jakieś doświadczenie.  

Wśród oczekujących kandydatów pojawili się również członkowie komisji rekrutacyjnej, dzięki czemu mogliśmy zajrzeć za “kurtynę” i dowiedzieć się, jak to wszystko wygląda z ich perspektywy i zapytać, co tak naprawdę jest ważne podczas rekrutacji. 

Członek komisji: Ważna jest otwartość i komunikatywność, chociaż czasem przychodzą też introwertycy, którzy po czasie czują się dużo swobodniej i radio otwiera ich możliwości. Ważny jest też otwarty umysł i tolerancja, zaangażowanie, współpraca. 

Klaudia: Jak wyglądały Twoje początki w Radiu Centrum? 

Członek komisji: Stres, było trudno ale po to jest radio żeby się przyjść i wyrobić i wytestować swoje umiejętności. Stres, kiedy uświadomimy sobie, że klikając jeden guzik na konsolecie słyszy cię całe miasto i każdy twój błąd na antenie jest słyszany. Ten stres może być paraliżujący. Sam obserwuję ludzi, których przyuczam do tego zwodu i ręce naprawdę chodzą. To z czasem się naprostowuję, więc ten stres jest tym kluczowym elementem. Z czasem myślę, że radio uczy. Mimo presji czasu i wiele rzeczy dzieje się w krótkim odstępie i musimy robić pewne rzeczy w 30, 40 sekund żeby reagować, myślę, że to przez to radio uczy spokoju i to widać później w codziennym życiu. 

K: Czy poleca się radio do oswajania się z rozmową i wygłaszania myśli? 

C: Tak, radio uczy uporządkowania głowy i po pierwsze świadomość tego, że wszystko co się dzieje w radiu mimo, że na antenie brzmi na lekki chaos jest zaplanowane. Musimy pilnować ram czasowych, wyrobić się w pewnych założeniach. Radio uczy więc uporządkowania myśli. Załóżmy, że się rozgadamy na antenie, pogadamy przed dwie minuty zamiast 30 sekund i rozjedzie nam się playlista i powiedzmy wydarzenia wejdą po pełnej godzinie i mamy już problem.  

Klaudia: Czy polecasz Radio Centrum dla osób poczatkujących? 

C: Z pewnością jest to bardzo dobra droga do przełamania swoich oporów przed rozmawianiem z ludźmi. Często musimy rozmawiać z ludźmi, często obcymi i musimy przełamać się. Jeżeli jest się typowym introwertykiem i ma się problemy, żeby gdzieś zagadać i otworzyć się przed ludźmi to jest doskonałą okazją, żeby te lęki przełamać. Nie wolno się tego bać, warto przyjść, być może będzie ciężko na początku, ale potem gwarantuje, że nasze postrzeganie świata na pewno się zmieni.  

Radio Centrum to przede wszystkim ludzie, ludzie, którzy tłumnie przyszli na przesłuchania i ludzie, którzy otworzyli dla nich drzwi. Dla wszystkich był to na pewno niezapomniany czas pełen nowych wyzwań i ciekawych doświadczeń. Mimo stresu, niepokoju i być może lęku przed bezpośrednim spotkaniem z mikrofonem rekrutacja przyniosła nowe znajomości, cudownych ludzi, świetną atmosferę. Doskonałym podsumowaniem rekrutacji są słowa “(..)warto przyjść, być może będzie ciężko na początku, ale potem gwarantuje, że nasze postrzeganie świata na pewno się zmieni”. Czas rekrutacji niestety się skończył, ale zapraszamy za rok. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *