Sports

Polski sport to nie jedna twarz. A jednak na końcu i tak pada nazwisko Lewandowski

Setna gala Przeglądu Sportowego miała być podsumowaniem stu lat polskiego sportu i od początku było jasne, że wybór jednej „Gwiazdy Stulecia” wywoła sporo emocji. Trudno bowiem udawać, że w kraju, który przez lata wychował tylu wybitnych sportowców, da się wskazać tylko jedną postać.

W ostatnich dekadach Polska regularnie dostarczała nazwisk światowego formatu. Iga Świątek zdominowała kobiecy tenis, wygrywając największe turnieje i przez długi czas będąc liderką światowego rankingu. Robert Kubica zapisał się w historii Formuły 1 jako jedyny Polak, który wygrał wyścig w tej serii, a jego powrót do sportu po ciężkim wypadku do dziś budzi ogromny szacunek.

Brak opisu.

Zimą trudno było nie interesować się skokami narciarskimi. Adam Małysz sprawił, że cała Polska żyła tą dyscypliną, a Kamil Stoch przez lata utrzymywał ją na najwyższym poziomie, zdobywając najważniejsze trofea. Równie mocną pozycję na świecie od dawna ma polska siatkówka, która regularnie sięga po medale mistrzostw świata i Europy oraz wygrywa prestiżowe turnieje. Zawodnicy tacy jak Bartosz Kurek, Wilfredo Leon czy Michał Kubiak stali się symbolami drużyny, która od lat należy do światowej czołówki.

Obok nich są także sportowcy mniej medialni, ale nie mniej dominujący. Bartosz Zmarzlik od lat jest jednym z najlepszych żużlowców na świecie, a Piotr Fajdek przez długi czas należał do absolutnej czołówki w rzucie młotem, regularnie zdobywając medale na najważniejszych imprezach. Właśnie na tle tych wszystkich nazwisk najlepiej widać, dlaczego ostateczny wybór padł na Roberta Lewandowskiego. Od ponad dekady gra on na światowym poziomie w najbardziej globalnej dyscyplinie sportu, bije rekordy, zdobywa indywidualne nagrody i nieprzerwanie reprezentuje Polskę na największych stadionach świata.Można się spierać i porównywać różnych mistrzów, bo polski sport naprawdę ma się czym pochwalić. Ale jeśli „Gwiazda Stulecia” ma oznaczać kogoś, kto przez lata nie znikał z globalnej elity i był rozpoznawalny daleko poza granicami kraju, wybór Roberta Lewandowskiego przestaje być kontrowersyjny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *