Uncategorized

Protesty w Iranie – bezsensowny rozlew krwi czy realna szansa na wolność?

Protesty przeciwko reżimowi ajatollahów w Iranie, które rozpoczęły się 28 grudnia 2025 roku od demonstracji kupców i bardzo szybko objęły cały kraj, powoli tracą na sile.

Irańskie media państwowe podają, że podczas zamieszek zginęło 3,117 osób, ale amerykańskie organizacje humanitarne z siedzibą w Iranie donoszą o ponad 5,000 ofiarach. Liczb tych nie są w stanie zweryfikować żadni dziennikarze.

Są to największe rozruchy od czasów Rewolucji Islamskiej z 1979 roku. Chociaż wtedy ludziom udało się obalić jeden reżim, władze przekształciły się ponownie w dyktaturę.

Dodatkowo, amerykański rząd obiecujący początkowo odsiecz i pomoc irańskiej ludności zdaje się stopniowo wycofywać z tych zamiarów. Pomimo wysłanej w stronę Iranu armady, Trump nie odwołuje planowanych deportacji Irańczyków w ramach akcji ICE (Urząd Celno-Imigracyjny).

W świetle takich doniesień można zadać sobie pytanie czy śmierć tysięcy protestujących faktycznie przyniesie jakieś zmiany czy będzie kolejnym tragicznym wydarzeniem w dziejach świata, o którym szybko zapomnimy.

Niestety, obalanie jednego rządu nie zawsze przynosi oczekiwane skutki. Tym, co trzeba zrobić to reforma całego systemu politycznego danego kraju, a kwestia ta jest często tak uwikłana kulturowo, religijnie i obyczajowo, że trudno tego dokonać.

Nie odwracajmy jednak wzroku od Iranu. Nawet pozornie nieprzynoszące skutku protesty są zawsze warte wspierania. Każde podejmowane próby buntu mogą skończyć się sukcesem lub porażką. Niepodjęcie żadnej próby kończy się zawsze i bez wyjątku jedynie porażką.      

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *