Recenzja “Shattered Glass”
Film, który niedawno oglądałam, to znany i zachwycający “Shattered Glass”. Jest to w miarę popularny amerykański biograficzny dramat, wyreżyserowany w 2003 roku przez Billyego Raya zgodnie z własnym scenariuszem. Projekt opierał się na artykule “Vanity Fair” Bazza Bissingera, który został opublikowany w 1998 roku. W swojej pracy autor wyświetlił szybko rozwijającą się karierę dziennikarską Stephena Glassa w “The New Republic” w połowie lat 90. W głównych rolach występują znani na całym świecie aktorzy: Hayden Christensen, Peter Sarsgaard, Chloë Sevigny, Hank Azaria, Melanie Lynskey i Steve Zahn. Premiera filmu odbyła się w Toronto 10 sierpnia 2003 roku na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym. Chociaż produkcja nie odniosła dużego sukcesu, ona została dobrze oceniona przez profesjonalnych krytyków filmowych, szczególnie za mistrzowskie kreacje aktorów.
Fabuła opiera się na karierze Stephena Glassa, młodego autora jednego z prestiżowych magazynów “The New Republic”. Artykuły dziennikarza wyróżniały się niepowtarzalnym stylem, emocjonalnym charakterem i miały w sobie wiele różnych sensacji, wskutek czego on dostał swoje uznanie. Z upływem czasu okazało się, że istotna część publikowanych materiałów nie była prawdziwa, tylko została zmyślona. Główny bohater w trakcie filmu tworzył fałszywe źródła informacji, wydarzenia, a nawet całe organizacje, aby zachować swoją reputację popularnego dziennikarza i ukryć wielkie okłamanie społeczeństwa.
Niemało ważnym aspektem jest wewnętrzny stan psychiczny głównego bohatera, jego lękowi przed utratą uznania, akceptacji i autorytetu wśród współpracowników, czemu poświęcono szczególną uwagę. W międzyczasie w trakcie filmu widz może zapoznać się z tym, jak funkcjonuje redakcja, która jest zmuszona do zupełnego przemyślenia zasad etyki zawodowej, a także weryfikacji faktów. Konflikt pomiędzy dopiero zatrudnionym na stanowisko redaktora naczelnego a głównym bohaterem staje się centralną osią dramatyczną.
Moim zdaniem“Shattered Glass” jest filmem bardzo interesującym, pouczającym i głębokim, który motywuje widza do refleksji nad konsekwencjami kłamstwa, osiągnięciem swojego celu drogą nieetyczną, a także istotnością i znaczeniem prawdy i sprawiedliwości w dziennikarstwie. Od samego początku może się wydawać, że to zwykła ironicznie nudna komedia o życiu dziennikarzy, jednak nie warto się spieszyć ze wnioskami. W trakcie filmu odkrywa się, że to prawdziwy thriller, i mimo że nie ma w nim morderstw albo innych bardzo szokujących scen, to fabuła tworzy atmosferę napięcia do samego końca, a finał może miło zaskoczyć.
