LatestNews

Doda i schroniska dla zwierząt: zamknięcie mordowni w Sobolewie

W Polsce wciąż toczy się gorąca debata na temat praw zwierząt i funkcjonowania schronisk. W ostatnich tygodniach jednym z najgłośniejszych tematów stała się sprawa schroniska „Happy Dog” w Sobolewie (woj. mazowieckie) — placówki, która od lat budziła niepokój społeczników i fundacji prozwierzęcych. Do tematu ostro włączyła się znana piosenkarka Doda, której działania wywołały lawinę reakcji społecznych i medialnych.

 Dramat psów

Gdy Doda pojechała do Sobolewa 22 stycznia 2026 roku, nie kryła oburzenia tym, co zobaczyła. Nagrania i zdjęcia, które zaprezentowała mediom, przedstawiały psy w tragicznym stanie — niedożywione, zaniedbane, pozbawione odpowiedniej opieki i spacerów. Artystka niejednokrotnie łamała się głosowo podczas relacji z miejsca zdarzeń, mówiąc o „pieszczochach żyjących w piekle” i podkreślając, że sytuacja stanowi skrajne znęcanie się nad zwierzętami.

Wizyta Dody w Sobolewie nie była jedynie symbolicznym gestem. Spotkała się z wójtem gminy, stawiała twarde pytania o odpowiedzialność za schronisko i żądała natychmiastowej interwencji — także w mediach społecznościowych, gdzie relacje artystki obejrzały setki tysięcy osób.

 Zamknięcie „Happy Dog”

W ciągu kilku dni od nagłośnienia sprawy w mediach i zaangażowania Dody oraz innych aktywistów, zdecydowano o zamknięciu schroniska. 24 stycznia Powiatowy Lekarz Weterynarii w Garwolinie wydał decyzję o natychmiastowym zamknięciu placówki, co potwierdził premier Donald Tusk, publikując stosowną informację w mediach społecznościowych.

W schronisku przebywało około 180 psów i kilka kotów — wszystkie decyzją weterynarza zostały odebrane i ewakuowane. Trwa proces ich przejęcia przez organizacje zajmujące się opieką nad zwierzętami oraz ocena ich stanu zdrowia przed rozpoczęciem adopcji.

 To nie koniec

Choć decyzja o zamknięciu placówki była powodem do satysfakcji dla obrońców zwierząt, sama Doda ostrożnie podsumowała wydarzenia. Artystka podkreśliła, że nie ma co świętować sukcesu, dopóki wszystkie zwierzęta nie znajdą bezpiecznych domów i dopóki problem patologii w schroniskach nie zostanie systemowo rozwiązany.

Artystka nawiązała współpracę z organizacjami, które mają zapewnić tymczasowy pobyt i opiekę medyczną odebranym psom, a także zachęcała do adopcji i wsparcia innych schronisk, które borykają się z podobnymi problemami.

https://www.eska.pl/rozrywka/gwiazdy/doda-o-zamknieciu-schroniska-w-sobolewie-nie-ma-co-swietowac-aa-jYQH-mbzv-2VKH.html

Historia Sobolewa pokazuje, jak wielką siłę ma presja medialna i społeczna, gdy zostanie połączona z autorytetem osoby publicznej. Choć temat patologii w schroniskach nie jest nowy i od lat sygnalizowany przez fundacje czy wolontariuszy, dopiero jego nagłośnienie przez Dodę przyczyniło się do podjęcia szybkich działań.

Jej zaangażowanie otwiera też szerszą dyskusję o tym, jak wygląda nadzór nad placówkami opiekującymi się zwierzętami w Polsce, jakie standardy należy wyznaczać oraz jak reagować, gdy dochodzi do nadużyć.

Doda o Radku Majdanie: wyśmiała jego tupecik | Świat Gwiazd

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *