Sztukę na pauzę
Nie jest to zbyt ważne, nie ma na to czasu, nie jest to na czasie…
Wyobraź sobie, że włączasz ulubioną piosenkę, zaczynasz śpiewać, a ona nagle się przerywa. Zatrzymujesz się na chwilę, patrzysz, co jest nie tak, włączasz ponownie i idziesz dalej. Wyobraź sobie, że widzisz człowieka w dokładnie tych samych okolicznościach, tylko, zatrzymując się, on już się nie porusza. Stoi w jednym miejscu i nie może iść. Coś podobnego dzieje się z osobami artystycznymi z Ukrainy, które po wybuchu wojny stanęły w obronie kraju. Wtedy sztuka zniknęła z ich życia.
Po kilku miesiącach trwającej inwazji zaczęły pojawiać się filmiki, na których ludzie po powrocie do domu, poniekąd uszkodzonego, znajdowało kalendarze i zegarki, na których czas się zatrzymał. Przez kilka miesięcy ludzie podejmowali tyle różnych działań na rzecz dobra dla innych lub po prostu starali się przetrwać, że podobnie do tych zegarków i kalendarzy postawili własne życia na pauzę. Najpierw chodziło tylko o przetrwanie do końca dnia, i można było tylko się spodziewać, że obudzisz się w następnym. Później było wstyd iść dalej, kiedy tak dużo osób już nie może. Potem wybierało się ścieżkę: pomagać, czekać, i pracować dalej w swoim zawodzie, czy coś innego – zamienić instrument na broń, strój – na mundur wojskowy.
Wystawa „To tylko wystawa” – możliwość dla osób artystycznych służących w armii, aby nie wrócić na pełny okres do swojej działalności, tylko wspomnieć, kim były przed wojną, kim pozostają, i do czego mogą wrócić potem, jeśli zechcą. Nazwa (którą zinterpretowałam sama, a w żadnym razie nie narzucam tego jako prawdziwe znaczenie) wskazuje, jak zmieniły się ich priorytety i wartości. Na wystawie są prace z różnych lat i okresów, oczywiście moją uwagę przykuwają prace powstałe po wybuchu wojny na pełną skalę; teksty, które da się zrozumieć bez kontekstu, ale z nim każda praca ma więcej sensu. Znalazłam tam nawet rysunki dzieci dla wojskowych z 2015 roku, interpretowanych przez artystę. Przypomniały mi one czasy, kiedy, będąc w czwartej klasie podstawówki, sama pisałam listy do żołnierzy walczących na wschodzie kraju. Uświadomiłam sobie, że teraz moi rówieśnicy, a podobnie ci artyści, otrzymują podobne listy.
Trudno było oglądać wystawę w kolejności ukazanej na czarnodruku, łatwo się zdezorientować, światła zapalają się i gasną, w przestrzeni słychać huk i dudnienie, więc, jak można wywnioskować, wystawa nie jest przyjazna dla wszystkich. To w całości odpowiada okolicznościom, w których ludzie w 2014, 2022 i niektórzy nadal się znajdują. Lista artystów i artystek jest otwarta, aby uzupełniać o kolejne osoby, które może zdecydują się na chwilę uruchomić sztukę w swoim życiu.

