Podróż z krzykiem
13 lipca 2012 roku siedemdziesiąt osób prawie zginęło podczas sztormu na wakacjach w Turcji. Ludzie nawet pożegnali się ze swoimi bliskimi. Na tym statku była mała dziewczynka, która później powiedziała to wszystko.
Wszyscy ludzie wiążą Turcję z piaskiem, ciepłem, morzem i przygodami. Często można zobaczyć osób oferujących różne wycieczki. Tak i zdarzyło się z podróżem na statku. Ludzie zachcieli odczuć nowych emocji.

Wcześnie rano autobus odebrał ludzie z hotelu i zawiózł ich do portu morskiego. Wśród nich była mała dziewczynka, która chciała popatrzeć na otwarte morze. O godzinie 11 statek wyruszył w podróż. Wszystko było w porządku, póki nie zerwał się silny wiatr. Statek zaczął się kołychać z boku na bok. Ludzie nie wiedzieli co robić, ktoś nawet dzwonił i pożegnał się z rodziną. Dno statku było w wodzie i wodorostach. Przez pół godziny szybko się to skończyło. Ludzie zostali wyciągnięci na brzeg przez służby ratownicze Na szczęście nie było ofiar.

Taka wycieczka z krzykiem odbyła się w 2012 roku w Turcji.
