EntertainmentUncategorized

5 miejsc, które mogą niedługo zniknąć z mapy świata

Myślisz, ze masz całe życie przed sobą, żeby zwiedzić świat? Czy wiedziałeś, że na świecie są takie miejsca, które w bliższej lub dalszej przyszłości mogą po prostu zniknąć z powierzchni Ziemi?

Oto lista pięciu miejsc, które znikną z powierzchni Ziemi znacznie szybciej niż ci się zdaje. Zanieczyszczenie powietrza, globalne ocieplenie, wyższy poziom oceanów i mórz – to tylko kilka z wielu czynników przez które najróżniejsze atrakcje turystyczne mogą przestać istnieć.

Park Narodowy Everglades

Park Narodowy Everglades położony jest na Florydzie, niemalże na przedmieściach Miami, w odległości 70 km od tego miasta. Everglades jest w potocznym rozumieniu bezkresnym “morzem traw” pokrywającym bagna z aligatorami i jadowitymi wężami czającymi się na każdym kroku. Według UNESCO jest jednym z najbardziej zagrożonych miejsc na ziemi. Park to schronienie dla wielu rzadkich gatunków zwierząt. Podczas pobytu w parku można spotkać wiele aligatorów, a także rzeczne wydry, jelenie, żbiki i pancerniki.  Dla miłośników przyrody to raj na ziemi. Chwilami ze względu na aligatory niebezpieczny, ale przy przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa nic nam nie grozi. Niestety, sytuacja parku nie jest dobra, a głównie zwierząt tam żyjących. Wiele z nich są ostatnimi żyjącymi na świecie. Przykładem jest krokodyl amerykański, któremu grozi wyginięcie.

 

Malediwy

Stolica państwa – Male jest najmniejszą na świecie. Ma dwa kilometry długości oraz jeden szerokości. Jedną z największych atrakcji na Malediwach jest nurkowanie w Oceanie Indyjskim, podczas którego można podziwiać podwodne jaskinie oraz rafy koralowe. Niestety stan tych urokliwych wysp jest zagrożony. Przez podnoszący się poziom wód wyspy powoli toną w Oceanie Indyjskim. Jeśli obecne tempo wzrostu poziomu mórz i oceanów się utrzyma, za 100 lat Malediwów może już nie być. Sytuacja jest poważna do tego stopnia, że rząd tego państwa zaczął poszukiwać ziemi w innych krajach, aby ulokować tam osoby przesiedlone wskutek rosnącego poziomu wód.

 

Park Narodowy Glacier

Park Narodowy Glacier położony jest w stanie Montana, przy granicy z Kanadą. Zajmuje obszar 4 tysięcy kilometrów kwadratowych. Znajdują się w nim dwa pasma górskie, ponad 130 jezior, tysiąc gatunków roślin i setki gatunków zwierząt. W połowie XIX wieku w Parku było 150 lodowców a powierzchnia 37 z nich przekraczała 10 hektarów. W roku 2005 dużych lodowców w Parku Narodowym Glacier było już tylko 27. Powodem topnienia lodowców jest ocieplenie. Dalsze prognozy nie są zadowalające. W ciągu ostatnich stu lat temperatura w Północnej Montanie wzrosła bowiem o prawie 2 stopnie Celsjusza. Naukowcy przewidują, że do 2030 roku lodowce mogą zniknąć z tego parku całkowicie.

 

 

 

Wyspy Galapagos

Wyspy Galapagos to archipelag znajdujący się na Oceanie Spokojnym. Składa się z 19 wysp pochodzenia wulkanicznego. Został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO już w 1978 roku. Malownicze wyspy są domem dla wielu gatunków zwierząt, m.in. żółwi słoniowych, głuptaków z niebieskimi nogami, lwów morskich czy pingwinów. Galapagos należą do Ekwadoru. Obecnie wyspy uznawane są za zagrożone. Problem stanowi duża liczba turystów. Mają oni negatywny wpływ na przyrodę, niszcząc ją, zostawiając śmieci czy też posiadając gatunki zwierząt, które zagrażają tym, które mieszkają na wyspie (na posiadanie psa czy kota trzeba uzyskać zezwolenie), ale również globalne ocieplenie i stale postępujące zanieczyszczenie środowiska.

 

 

 

Wenecja

Położone we Włoszech ,,miasto na wodzie”, uznawane przez wielu za najbardziej romantyczne na świecie miasto niedługo może kompletnie opustoszeć. Wszystko przez wzrost liczby niszczycielskich powodzi, które są zmorą miasta kanałów. W ostatnim czasie pogarszające się warunki atmosferyczne doprowadziły do gwałtownego podniesienia się poziomu wody. W 2018 roku zdarzyła się tam rekordowa powódź. Takich problemów miasto nie miało od pół wieku. Nietypowe położenie na wodzie sprawia, że miasto musi zmierzyć się z coraz poważniejszymi kłopotami – powodziami i osuwaniem się pod wodę. Do 2040 roku mieszkańcy najprawdopodobniej będą zmuszeni będą do przesiedlenia. Nowe bariery, których zadaniem jest ochrona miasta mogą nie wystarczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *