Pisali o tym już 50 lat temu! Zbliża się koniec świata.
Już od setek lat wszelacy samozwańczy jasnowidzowie przewidywali schyłek ludzkości. Nostradamus czy Baba Wanga mówili truizmy, ale nad tym zagadnieniem zaczęto myśleć filozoficznie w 2 poł. XX w. Niestety to, co można przeczytać powoduje gęsią skórkę…
Kapitalizm i schizofrenia
Nagłówek tego akapitu jest podtytułem książki napisanej przez Gillesa Deleuze’a oraz Felixa Guattariego – Anty-Edyp. Esej ten skupia się nad tym, jak bardzo wypaczeni są ludzie. Autorzy przyrównują ich do maszyn, które bezmyślnie powielają biologiczne schematy. Jednym z najdosadniejszych fragmentów jest zanik takich uczuć, jak np. miłość, czy przywiązanie. Człowiek nie potrafi kochać, ponieważ za cel obiera bliżej nieokreśloną „miłość”, wykonując przy tym serię rytuałów oraz oszukując się, poprzez wyparcie własnej tożsamości. Oddzielanie emocji od nauki jest kompletnym nonsensem, prowadzi to jedynie to przegrzania maszyny, jaką jest ludzka istota, wskutek czego powstają anomalie społeczne. Jedną z nich jest despotyzm, a połączone tworzą razem barbarzyńską psychozę. Wystarczy spojrzeć na Wschód: Rosja, Iran, Izrael, Libia, Erytrea… można by wymieniać dziesiątki takich państw, gdzie jedyną ideologią rządzenia jest schizofrenia i kroczący za nią imperializm, czyli brat bliźniak kapitalizmu. Na rzecz indywidualizmu, czyli pozornie czegoś progresywnego i jakże wyniosłego, ludzie wracają do istoty, z której wyszli. Prymitywizm, który towarzyszy takim istotom jest niczym innym, jak kierowaniem się pierwotnymi instynktami, które nie zawierają w sobie takich wartości jak chociażby solidarność, współczucie, czy pomoc, czyli czegoś, na czym stoi cały świat, w którym żyjemy.
Jezu, komunizm
Komunizm nie jest ustrojem. Komunizm jest ideą. Idealizm jest często zgubny, ale to dzięki niemu zawdzięczamy chociażby istnienie naszego państwa. Czerpiąc z danych ideologii, można ukształtować swój światopogląd i system wartości tak, by nie krzywdzić nikogo. To bardzo ważna, ale jednocześnie bardzo trudna umiejętność, którą posiadają tylko nieliczni. Nie mają jej czołowi terroryści, czyli kapitaliści. Wystarczy spojrzeć na to, jak dużo hektolitrów krwi mają na rękach takie firmy, jak Amazon, Tesla, czy sieci fast-food. Nastawione tylko na zysk koncerny bez skrupułów wykorzystują każdą możliwość, by tylko zarobić. Bez sumienia. Pracownicy są pozostawieni na pastwę losu i tylko odmierzają dni do uwolnienia z kołchozu. Tu stawia się kluczowe pytanie: czy nie mogą zmienić pracy? Odpowiedź na to jest bardzo prosta i niezwykle pesymistyczna: większość alternatyw prezentuje sobą podobny poziom odczłowieczenia. Całe szczęście nie wszędzie można spotkać taki terror. Wystarczy spojrzeć na Skandynawię, gdzie dominuje socjaldemokracja i jednocześnie najwyższy wskaźnik jakości życia w Europie. Niestety, zamiast brać przykład z Danii, Norwegii, czy Szwecji, nasz rząd ślepo podąża za tym, co prezentuje sobą USA. Zjednoczone Stany Śmierci.
Jak praca wpłynęła na Twoje zdrowie?
- Źle, moje zdrowie psychiczne i fizyczne się znacznie pogorszyło
- W ogóle nie wpłynęła
- Dobrze, czuję się spełniony, jedynie podatki mogłyby być mniejsze

Srebrny Syjon
Zza horyzontu wynurzają się takie wartości jak wolność, równość i braterstwo. Dobrym znakiem jest fakt przenikania tych postaw do popkultury, obok Godarda, Truffauta czy Smarzowskiego, krok w krok idzie muzyka. Jedną z takich grup jest Silver Mt. Zion, która w albumie Horses In The Sky prezentuje siłę współpracy, wsparcia, wspólnoty. Słyszymy o Marinesach, którzy bezsensownie stracili swoje życie, spełniając imperialistyczne zachcianki USA. Ukazuje nam się prawda o Kanadzie, a właściwie o Stephenie Harperze, który poprzez swoje działania doprowadził na skraj ubóstwa setki tysięcy ludzi. Ale między tymi smutnymi wersami przewijają się sentencje, które nawołują do „trzymania się siebie”, „wiary w delikatne sny”, „uświęcenia straty” oraz gorąco zachęcają nas do tego, by walczyć o szczęście i godność. Zespół ten nie zyskał takiej popularności jak Megadeth, Black Sabbath, czy Metallica, jednakże w medium tak obszernym, jak internet wieści rozchodzą się szybko, więc i liczba fanów rośnie w równie żwawym tempie. Biorąc przykład z takich ludzi, jak kolektyw Silver Mt. Zion, lub Jean-Luc Godard sprawiamy, że czarne chmury nad naszymi głowami znikają, a słońce świeci wypełniając mózg nasz i naszych bliskich hormonami szczęścia.


Już od setek lat wszelacy samozwańczy jasnowidzowie przewidywali schyłek ludzkości. Nostradamus czy Baba Wanga mówili truizmy, ale nad tym zagadnieniem zaczęto myśleć filozoficznie w 2 poł. XX w. Niestety to, co można przeczytać powoduje gęsią skórkę…