Biedna bogata dziewczyna. Tragiczne życie Edie Sedgwick
Jeśli Edie zechce się zabić, mam nadzieję, że da nam znać odpowiednio wcześniej, żebyśmy mogli to sfilmować” – powiedział kiedyś Andy Warhol. W świetle reflektorów przybierała maskę, ukrywając demony swojej przeszłości. Kim tak naprawdę była it-girl lat 60-tych?
Stracone dzieciństwo
Edie, a właściwie Edith Minturn Sedgwick przyszła na świat 20 kwietnia 1943 roku w stanie Kalifornia. Od najmłodszych lat obracała się w sferze artystycznej socjety. Jej ojcem był Frances „Fuzzy” Sedgwick – znany rzeźbiarz oraz właściciel rancza, słynący ze swojego wybuchowego charakteru i dyktatorskich tendencji. Matka aktorki – Alice Delano, nie miała większego wpływu na sytuację swojego potomstwa. Despotyczny pan domu chciał kontrolować wszystkie aspekty rodzinnego życia, wychowując dzieci na ranczu i izolując je od świata zewnętrznego poprzez nauczanie domowe. Familia Sedgwicków znana była zarówno z dużego majątku, jak i niestabilności oraz chorób psychicznych. Edith w młodym wieku wpadła w zaburzenia odżywiania i depresję. Minty – jej brat, od piętnastego roku życia zmagał się z alkoholizmem, a dziesięć lat później popełnił samobójstwo. Frances mimo swojego złego stanu psychicznego doczekał się ósemki potomstwa – każde z nich poddał przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu.
Factory Girl
Po paśmie prześladowania ze strony ojca i izolacji Edie po raz pierwszy zaznała wolności na studiach. W Nowym Jorku szybko zaczęła zdobywać uznanie tamtejszej bohemy. Nic dziwnego – jej ekscentryczna osobowość i charyzma przyciągnęły do młodej, wschodzącej gwiazdy wielu artystów, fotografów i tancerzy. Na jednej z hucznych imprez, na które uwielbiała uczęszczać Edie, wypatrzył ją Andy Warhol. Od początku był zafascynowany zarówno osobowością jak i stylem życia dziewczyny, a także jej traumami. Warhol uwielbiał bowiem ludzi skrzywdzonych, odmieńców z problemami psychicznymi, podobnych do jego samego. Od razu zaproponował Sedgwick rolę w swoim projekcie. Zapytana czy zgadza się aby nagrać z nią film, miała odpowiedzieć „Z którą mną?”
Wyświetl ten post na Instagramie
Edie szybko stała się muzą Warhola, najjaśniejszą gwiazdą jego atelier artystycznego – Fabryki. Nowa rzeczywistość aktorki, pozornie pełna blichtru i zabawy, nie różniła się wiele od jej domu rodzinnego. Życie w Fabryce było pełne alkoholu, narkotyków i przypadkowego seksu. Andy często organizował orgie, których sam był jedynie obserwatorem. Wielokrotnie jednak zmuszał Sedgwick i inne kobiety do uczestnictwa w nich, często pod wpływem bardzo silnych używek. Warhol uwielbiał również eksploatować traumy swojej muzy. W „Beauty No. 2” kazał nafaszerowanej końską dawką narkotyków Edie uprawiać seks z jednym z chłopców z Fabryki i opowiadać o tym, jak była molestowana przez ojca i braci. Jednym z najsłynniejszych filmów z jej udziałem jest „Poor rich girl” w którym Segdwick zwierza się z problemów jakie od pokoleń ciążyły nad jej rodziną, opowiada o samobójstwach rodzeństwa i nieczułości krewnych. Tryb życia kobiety, łatwy dostęp do używek i niezwykle eksploatujące traktowanie ze strony Warhola znacznie pogorszyły jej zdrowie psychiczne. Powróciły anoreksja i bulimia, coraz częściej męczyły ją stany lękowe. Jednak Edie nie dawała po sobie tego poznać, nie mogła się zatrzymać. Stała się bowiem największą gwiazdą nowojorskiej bohemy lat 60-tych.
Ikona młodego pokolenia
Duet Sedgwick i Warhola stał się sensacją, artyści byli nierozłączni. Edie ścięła włosy i przefarbowała je na platynowy blond, aby upodobnić się do Andy’ego. Para często występowała w podobnych do siebie stylizacjach, które trafiały na pierwsze strony najsłynniejszych magazynów kulturalnych. Mocny makijaż artystki, duże koszule połączone z wąskimi legginsami oraz zamiłowanie do skórzanych kaszkietów stały się hitem i już na zawsze zapisały się w modowym kanonie. „Vogue” w 1965 roku nadał jej tytuł „Youthquaker” – czyli it-girl nowego pokolenia. Młodość była domeną lat 60-tych, a Edie wyglądała nieco infantylnie, niczym dziewczynka paradująca w zbyt dużych ubraniach rodziców. W wywiadach magnetyzowała swoją młodzieńczą charyzmą i urokiem, w przeciwieństwie do Warhola, który zawsze był wyalienowany i zachowawczy. Dzięki kontaktom i sławie Sedgwick mężczyzna był w stanie wkupić się w łaski nowojorskich elit. Z chęcią trwonił również fortunę dziedziczki spełniając swoje zachcianki i rozwijając artystyczne imperium. Wykorzystywał dziewczynę zarówno eksploatując jej traumy jak i fundusze. Edie zaczęła rozumieć jak toksyczna jest dla niej relacja z artystą i że wcale nie jest jej bratnią duszą, jak uważała wcześniej.
„Mam dość tych filmów Warhola, nie podobają mi się scenariusze, nie chce mi się uczyć kwestii i sądzę, że on robi wszystko, bym wyglądała w nich idiotycznie”

Buntowniczka
Otoczenie Edie sugerowało jej że powinna odciąć się od Andy’ego. Sama zauważyła że przyjaciel zamiast wspierać ją, jedynie żeruje na jej sukcesie i sensacjach. Kiedy Warhol zainteresował się inną gwiazdką tamtych lat – Ingrid Superstar, Edie zaczęła spotykać się z Bobem Dylanem, który był zagorzałym krytykiem Warhola. Mimo tego, że napisał o artystce kilka piosenek, m.in. „Leopard-Skin Pill-Box Hat” oraz „Just Like a Woman” ostatecznie ożenił się z inną kobietą. Po kilku nowych, nieudanych relacjach Sedgwick coraz bardziej wpadała w spiralę samozniszczenia. Ciągłe imprezy, narkotyki i pogarszający się stan mentalny kobiety doprowadziły ją niemal na samo dno. W szpitalu, do którego trafiła w stanie krytycznym, poznała Michaela Posta. Dzięki niemu postanowiła zerwać z nałogiem i naprawić swoje życie. Para wzięła ślub w 1971 roku, a pełna nadziei Edie pragnęła założyć zdrową rodzinę. Były to jednak złudne marzenia.
„Warhol schrzanił życie wielu młodym ludziom. To on zapoznał mnie z twardymi narkotykami.”
Historia bez happy endu
15 listopada 1971 roku Edie wybrała się z mężem na pokaz mody. Mimo swoich planów trzeźwości mocno upiła się na after party. Jeden z gości, widząc ją w stanie upojenia i tracącą kontolę nazwał ją „pieprzoną ćpunką”. I choć Sedgwick była w takim stanie, że mogło się wydawać, iż te słowa nie zrobiły na niej większego wrażenia, to, co nastąpiło później, każe przypuszczać, że było zupełnie inaczej. W drodze powrotnej Edie oznajmiła mężowi, że chce wrócić do kariery i zażądała rozwodu. A kiedy dotarła do domu, zażyła swoje leki i poszła spać. Rano Michael zorientował się, że jego żona nie oddycha. Wezwany lekarz stwierdził śmierć z powodu przedawkowania leków. To, co się stało, nazwał „przypadkowym samobójstwem”. Jednak według wielu Edie całe życie balansowała na granicy śmierci. Niektórzy winili za jej stan Warhola, inni twierdzili że z góry była spisana na straty. Sama Sedgwick w jednym ze swoich ostatnich wywiadów opowiedziała o destruktywnym wpływie artysty na swoje życie.

