Od tremy do eteru: kulisy naboru do Akademickiego Radia Centrum
„Na początku to był koszmar, ale po to jest to radio, żeby się uczyć „– Michał Zbytniewski, kierownik działu produkcji realizacji dźwięku, wspomina swoje początki w Akademickim Radiu Centrum, nie szczędząc opowieści o tremie i własnych „radiowych wpadkach”. Dziś to on przeprowadza rozmowy z kandydatami, ale nie tak dawno sam zasiadał po drugiej stronie stołu. Jak wspomina – „Tragedia, prawda, jak człowiek brzmiał wtedy” – jednocześnie dodając, że Radio Centrum to miejsce, gdzie każdy może zdobyć doświadczenie, przetestować swoje umiejętności i przekonać się, czym naprawdę jest praca w mediach.
Nabór do Akademickiego Radia Centrum: Pierwsze wrażenia kandydatów i historie rekrutacyjne
Rekrutacja do Akademickiego Radia Centrum, która się odbyła 15.10.2024 w Chatce Żaka, przyciągnęła zarówno debiutantów, jak i studentów z ambicjami, gotowych zmierzyć się z wyzwaniami pracy w mediach. Nabór się odbył do redakcji muzycznej, informacyjno-kulturalnej i sportowej. Wśród kandydatów emocje i oczekiwania były różne – od stresu, przez ekscytację, po ciekawość. Dla wielu był to pierwszy krok w nieznane, pełen nadziei i tremy.
Jedna z kandydatek przyznała się, że jest to dla niej „absolutny początek”, ponieważ nigdy wcześniej nie miała styczności z mediami. Choć na razie jej celem jest tworzenie tekstów i praca bardziej pisemna niż mówiona, jest gotowa na rozwój i na to, że w miarę zdobywania doświadczenia poczuje się pewniej także przed mikrofonem. „Stresuję się trochę”, mówi z uśmiechem, ale ma nadzieję, że wszystko pójdzie po jej myśli. Chciałaby spróbować swoich sił w redakcji sportowej, dlatego – jak wyjaśnia – „powtarzałam sobie ważne sportowe wydarzenia nawet idąc na uczelnię”.
Kacper, student dziennikarstwa, również postanowił zmierzyć się z wyzwaniami rekrutacji do dwóch działów: informacyjno-kulturalnego i sportowego. Jego droga do Radia Centrum była nieco spontaniczna, ponieważ to znajomy zachęcił go do udziału. „Trochę stresik się pojawił, ale poszło całkiem dobrze, jestem dobrej myśli” – ocenia zadowolony Kacper, choć przyznaje, że rekrutacja była dla niego trochę nieoczekiwanym wyzwaniem.
Damian, czekając na przesłuchanie, podkreślał swoją ciekawość: „Uczucia są raczej dobre, nie odczuwam stresu, jestem bardzo ciekaw, jak to wszystko wygląda”. Zgłosił się bez wcześniejszych przygotowań i z poczuciem, że trafił na nabór przypadkiem. „Dowiedziałem się o rekrutacji od znajomych – w Internecie nic na ten temat nie widziałem,” dodaje z nutą zdziwienia. Dla Damiana radio to szansa na poznanie własnych umiejętności w praktyce.
Droga Michała Zbytniewskiego: Od debiutanta po kierownika
Na pytania kandydatów odpowiadał Michał Zbytniewski, kierownik działu produkcji realizacji dźwięku w akademickim Radiu Centrum, którego staż w radiu wynosi już pięć lat. Swoje początki w radiu wspomina z humorem i dystansem. Jak przyznaje, na początku brzmiał „tragicznie”, ale ceni sobie możliwość rozwoju, którą daje Akademickie Radio Centrum. „Było trudno na pewno, ale po to jest to radio, żeby tu przyjść, żeby się wyrobić, żeby popsuć, w granicach rozsądku jakieś rzeczy i przetestować swoje umiejętności” – mówi, podkreślając, że wiele osób, które zaczynały tu swoją radiową przygodę, dziś pracuje w ogólnopolskich rozgłośniach.
Kierownik produkcji realizacji dźwięku wyjaśnia również, że praca w Radiu Centrum opiera się na wolontariacie, a tylko najbardziej zaangażowani mogą liczyć na długoterminowe współprace. Jak mówi, z każdym rokiem przybywa osób, które zaczynają tu swoją przygodę i kończą w profesjonalnych rozgłośniach, takich jak RMF czy Eurozet, co potwierdza jakość szkoleń, które oferuje Akademickie Radio Centrum.
W ten sposób nabór do Akademickiego Radia Centrum staje się nie tylko szansą na zdobycie nowych umiejętności, ale także okazją do przełamywania tremy i realizacji pasji. Choć dla wielu pierwsze kroki w mediach mogą być pełne stresu, to dla każdego z kandydatów jest to wyzwanie, które może otworzyć drzwi do medialnej kariery.
