Polski kontrast społeczny. Nastroje przed wyborami parlamentarnymi
Żadne to odkrycie, a jedynie dalsza część wieloletnich obserwacji – polskie społeczeństwo jest spolaryzowane. Niewątpliwie dużą część do tej niebezpiecznej cegiełki dokłada telewizja, która dzięki skutecznym manipulacjom może nastawiać ludzi przeciw sobie.
– Za Tuska była bieda z nędzą. Ja jestem przekonana do PiS – mówi jedna z naszych rozmówczyń. Jej słowa charakteryzują przekaz Telewizji Polskiej, która łamie zasady obiektywności w programach informacyjnych, atakując partie opozycyjne.
Telewizja to jednak wciąż medium będące domeną starszych ludzi. Młodsi sięgają do internetu, gdzie o wiele ciężej jest wpaść w bańkę prawicową. Wręcz przeciwnie – łatwo trafić na drugą stronę barykady, charakteryzującą się pogonią za postępem ideologicznym.
– Zależy mi na zmianie aktualnego rządu, dlatego myślę nad zagłosowaniem na KO, albo tak jak w poprzednich wyborach, na Lewicę – słyszymy na jednej z lubelskich ulic. To właśnie młodzież jest najbardziej strustrowana rządami PiS. Ale nie tylko, bo i seniorzy wyklinają w rozmowach Jarosława Kaczyńskiego, nazywając go z nacechowaniem negatywnym „Kaczorem”. Widać więc, że polaryzacja nadal jest u nas silna. Są jednak jednostki, które wolą patrzeć na to wszystko z boku.
– Ważne jest to, co mówią ludzie. Nie to, co mówi telewizja – dobiega ważny głos jednej z kobiet. I oby takie myślenie u nas pozostało.
Wiktor Marczuk

